Jak edytuje zdjęcia, które miejsce z podróży szczególnie zapadło jej w pamięci i bez czego nie może wyjść z domu? Poznajcie naszą blogerkę tygodnia!

Hej @StaySimple, co u Ciebie?

A dziękuję, wszystko świetnie. Jestem teraz w bardzo dobrym, a jednocześnie szalenie wymagającym okresie swojego życia. Próbuję w miarę płynnie pogodzić pracę w przedszkolu, zlecenia fotograficzne i przygotowania do ślubu. A jeśli chodzi o tu i teraz, to relaksuję się po pracy, planuję kadry i rekwizyty do kolejnego zlecenia, piję moją ulubioną flat white, a z głośników leci mój niezawodny motywator – Jamie xx. Nie może być lepiej!

Skąd pomysł na prowadzenie bloga?

Pomysł na prowadzenie bloga wziął się tak naprawdę z potrzeby posiadania w sieci swojego miejsca, gdzie mogłabym prezentować swoje zdjęcia. Fotografia jest moją pasją od dawna, ale większość moich 'starych' prac po prostu gdzieś przepadała. W pewnym momencie straciłam nad tym kontrolę i zapragnęłam jakoś to wszystko usystematyzować. Zawsze uwielbiałam tworzyć fotorelacje z różnych wydarzeń, targów, czy ze swoich podróży. W pewnym momencie Instagram po prostu przestał mi wystarczać. Muszę przyznać, że pokazanie swoich prac to dla mnie ogromny krok w kierunku wiary w swoje możliwości. Na początku było sporo niepotrzebnych obaw, ale teraz sprawia mi to ogromną frajdę! Bardzo fajnie jest później wracać do tych relacji z podróży, te zdjęcia razem ukazują jakąś historię, uzupełniają się, a ponad to za jakiś czas będę mogła łatwo zweryfikować, czy czynię jakiekolwiek postępy :D Traktuję mojego bloga jako swego rodzaju pamiętnik połączony z portfolio.

Wolisz fotografować, czy być fotografowaną?

Zdecydowanie wolę fotografować! Od kiedy pamiętam, jak tylko biorę aparat do ręki, to wpadam w szał twórczy (narzeczony nazywa to transem – jak zwał tak zwał). Nic innego nie odrywa mnie tak od rzeczywistości i problemów, nic innego mnie tak nie relaksuje. Bycie fotografowanym wiążę się z otworzeniem się przed drugą osobą, z uwolnieniem emocji, a ja ciągle mam z tym problem. Dlatego właśnie zdecydowanie wolę autoportrety tworzone w domowym zaciszu, przy odprężającej muzyce. Takie autoportrety to też świetna okazja do wypróbowania różnego światła, kadrów, obróbki.

Jakiego sprzętu i programów używasz?

Ponad rok temu wymieniłam mojego wysłużonego Canona 550d na Canona 5d mk 2. Do tego obiektywy 85mm 1.8, 50mm 1.8 STM i od niedawna także 35mm 2.0. Wszystkie uwielbiam! No i oczywiście w myśl zasady, że najlepszym aparatem jest ten, który masz przy sobie, nie mogę zapomnieć o telefonie, którym robię większość zdjęć na Instagram. Jeśli chodzi o programy to do wstępnej obróbki RAWów używam Lightrooma 5 (poprawiam głównie światła, cienie, kontrast, rzadziej balans bieli), a do dalszych przeróbek Photoshopa CS6. Nie przepadam jednak za tym, wolę, kiedy zdjęcie wymaga tylko niewielkich poprawek na etapie postprodukcji i stawiam na dość naturalną obróbkę :)

Sporo podróżujesz. Jakie jest ulubione miejsce, które zwiedziłaś?

Temat rzeka! Każdy kraj miał w sobie to coś. To chyba najtrudniejsze pytanie… Ale jeśli miałabym wskazać jedno miejsce, do którego chciałabym wrócić, to zdecydowanie Londyn. W atmosferze tego miasta jest coś nie do opisania. Kiedy pierwszy raz wyszłam na ulice Londynu, poczułam, że to mogłoby być moje miejsce na ziemi. Tam kadry tworzyły się praktycznie same. To dla mnie wręcz bomba inspiracji (ahh, Shoreditch, Hackney <3). Do tej pory rozczulam się niezmiernie jak Londyn mignie mi w jakimś filmie, albo teledysku. Nie mogę nie wspomnieć o Hiszpanii i Hiszpanach, od których moglibyśmy uczyć się celebrowania wieczorów. No i wyspy greckie… To tam w otoczeniu rajskich wysp i cykad powiedziałam TAK, więc sentyment jest wielki!

Kim chciałaś zostać, będąc dzieckiem?

Mama mówi, że baletnicą, ale przypomniało mi się to dopiero teraz, kiedy zapytałam mamy. Ja pamiętam, że całe dzieciństwo obiecywałam babci, że zrobię jej najpiękniejsze zęby świata, ale na szczęście znalazłam męża mojego przyszłego Piotra, który mnie w tym wyręczy, a ja mogę śmiało realizować moje marzenia już z czasów gimnazjum, kiedy nie mogłam się zdecydować czy chcę być nauczycielem, czy fotografem. Teraz w pracy łączę ze sobą oba te marzenia.

3 rzeczy, bez których nie możesz wyjść z domu?

Tu już krótko i na temat: telefon, szczotka do włosów i szminka!