Macie dosyć Big Bena? Chcecie zobaczyć miasto z innej perspektywy i zjeść pyszne, tajskie jedzenie? Poznajcie Londyn Elizy, znanej z bloga Fashionelka.pl!

Dlaczego tak lubisz wracać do Londynu?
Czuję się tam jak u siebie. Zaraz po Lublinie, Londyn to moje ulubione europejskie miasto. Coś mnie do niego ciągnie i każe mi tam jeździć kilka razy w roku. Uwielbiam klimat tego miasta, architekturę, ludzi, ich styl. Ah i nie zapominajmy o zakupach, tam robi się je #najlepiej

Których miejsc zdecydowanie nie polecasz i jak najlepiej poruszać się po mieście?
Zatłoczonych, ale tak naprawdę ciężko tego uniknąć. Metro w godzinach szczytu to jakaś masakra. Podobnie jak najsłynniejsza ulica OxfordStreet. Przemieszczanie? Tylko i wyłączeni metrem!

W której części mogłabyś zamieszkać, jeśli miała byś wybrać?

Bayswater. To moja ukochana dzielnica. Tam znajdziemy klimatyczne śnieżnobiałe kamiennice, najlepsze restauracje serwujące potrawy z różnych zakątków świata i park (Kensington Garden), który nazywa się płucami Londynu.

Co koniecznie trzeba stamtąd przywieźć?
Ciuchy i dodatki do domu z Primarka ❤

Gdzie na zakupy?
Oxford Streed, Harrods, Selfridges i koniecznie Bicester Village - warto poświęć tam cały dzień.


fot. fashionelka / Wstęp do Sky Garden jest darmowy, pod warunkiem, że wcześniej zarezerwujemy wizytę i wydrukujemy bilet. Można to zrobic na tej stronie.

A gdzie wskoczyć na lunch w przerwie między zakupami?
Do mojej ulubionej tajskiej knajpy! Nazywa się Tuc Tuc i znajduje się w wyżej wspomnianej dzielnicy Bayswater. Dojedziemy tam linią circle and district. Stacja metra - Bayswater. Jadłam tam najlepszego Pad Thaia na świecie, nawet w Tajlandii tak dobrych nie robią!

Twój ulubiony park?
Hyde Park. To tam oświadczył mi się mąż!

Wracasz do tych samych miejsc, czy lubisz odkrywać nieznane Ci zakątki miasta?
Uwielbiam wracać do tych samych miejsc, ale za każdym razem staram się zobaczyć coś nowego. I tak niedawno odkryłam wieżowiec The Shard z którego panorama Londynu po prostu zachwyca. Sky Garden również zrobił na mnie ogromne wrażenie. Następnym razem chcę odwiedzić targ kwiatów. Cała ulica podobno zamienia się w jeden wielki kwiecisty dywan.

Opisz mi swój idealny dzień w Londynie.
Wstaję rano, szklanka wody z cytryną i lecę na 30 minutowy jogging po Kensington Garden. Wracam, szybki prysznic i lecę w miasto. Poszłabym do jakiegoś muzeum. Muzeum Naturalne to jedno z moich ulubionych, potem lunch, najlepiej z pięknym widokiem. Lunch w The Shard brzmi świetnie. Potem zakupy w Harrodsie, a jak Harrods to kawa i makaroniki w Laduree. Zaliczyłabym chętnie piknik w Hyde Parku, ale kusi mnie perspektywa odwiedzenia targu w dzielnicy Camden Town. Kolacja w wyżej wspomnianym Tuc Tuc. Na koniec zakupy w Primarku. Zamykają go dopiero o 22 i najlepiej być tam o 21. Nie jest tak tłoczno i można swobodnie się po tym sklepie poruszać.