Krok 1 : Znajdź sukienkę.

Drogie maturzystki, nie wiem jak wy, ale ja miałam swoją wizję już bardzo dawno temu. A mam taką, jakby tego nie nazwać- cechę, że jak mi się już coś uwidzi to zrobię wszystko żeby dokładnie tak było jak sobie to wymarzyłam. Kiedyś natknęłam się na zdjęcie sukienki powyżej. Stwierdziłam, ze jest idealna. I że właśnie taką chcę. Postanowiłam że będzie w kolorze butelkowej zieleni. Wiem... trochę „kontrowersyjny” kolor w porównaniu z nieśmiertelną studniówkową czerwienią, która stała się w tym roku dla mnie chyba zbyt oklepana. Być może będę jeszcze płakać, że nie wybrałam ukochanej klasycznej małej czarnej, być może!
Ale co jest najważniejsze.... chyba pierwszy raz w historii nie załatwiam sobie kiecki na ostatnią chwilę! Polecam wszystkim, na prawdę!
Jeśli szukasz inspiracji polecam mocno:
- Pinterest - jest tu absolutnie all you need,
-Instagram- oraz profile takie jak:
https://www.instagram.com/fashiondesfemmes
https://www.instagram.com/majorstreetstyle
https://www.instagram.com/doses_of_style
https://www.instagram.com/chique_le_frique

Krok 2: Znajdź faceta!
o... No tak to właściwie powinno być jako
pierwsze prawda? haha
więc do dzieła!

Krok 3: Zaplanuj makijaż oraz fryzurę.

Tutaj również pomocny będzie niezawodny Pinterest. Znajdziecie tam z pewnością wyjątkowy makijaż. Ważne jest, żeby nie eksperymentować w dniu studniówki i nie nakładać na siebie niesprawdzonych kosmetyków, czy różnych fancy kolorów, których nigdy nie miało się wcześniej na twarzy.
W moim przypadku- przepych w makijażu jest bardzo niemilewidziany ze względu na moje delikatne rysy twarzy. Dlatego tez postawię na to co zawsze się u mnie sprawdza, czyli czerwoną szminkę i złote akcenty.

Krok 4: Zadbaj o szczegóły

-kup dobre, wygodne buty i pamiętaj żeby koniecznie rozchodzić je przed studniówką
- umów się do kosmetyczki
- kup wszystkie potrzebne kosmetyki i wypróbuj wcześniej ich trwałość
- sprawdź wytrzymałość swojej fryzury wcześniej

Dobrym sposobem, na sprawdzenie poszczególnych elementów swojego wyglądu jest po prostu wypróbowanie ich na jakiejś wcześniejszej imprezie. Ja swój makijaż oraz prawdopodobnie włosy będę próbować na sylwestrze, który również jest dla mnie ważnym eventem :)

Krok 5: Zaplanuj sobie dzień
Tuż przed dniem studniówki rozplanuj sobie dobrze czas. Zacznij wcześniej, żeby na 100% być gotowa na czas! Nie bądź jak ja... ( gdy spóźniłam się na swój półmetek).
Piękną sprawą będzie upamiętnienie tego dnia równie pięknymi zdjęciami lub filmami. Warto postawić na kreatywność i nad tym wcześniej pomyśleć.
Zobaczymy jak będzie w moim przypadku. Zawsze są dwa wyjścia- może wyjść wspaniale lub beznadziejnie, wiec trzymajcie kciuki żeby się udało, tak jak ja będę trzymać je za was!

Zaprojektuj swój blog - wybierz jeden z mnóstwa gotowych szablonów na Nouw lub utwórz własny, metodą „wskaż i kliknij” - Kliknij tutaj

Likes

Comments


To uczucie kiedy spoglądasz randomowo na kalendarz w '' środku'' wakacji i bezmyślnie wpatrując się w datę 24 Sierpień spadasz z krzesła, bo okazuje się że to wcale nie jest środek wakacji. Lepiej...   To jest ostatni moment kiedy możesz kupić książki i przygotować się psychicznie na nieubłagalne nadejście końca. 
Powiało grozą.... Końca. 
Jak zwykle jestem spóźniona.
Z wszystkim. 
Typowa ja.
Jak poradzić sobie z tą wrześniową chandrą ?
Tym razem z pomocą i inspiracją na ten rok ( albo chociaż miesiąc) przyszły proste słowa:

First, Succes. Then Sleep.


Zauważyłam u siebie pewne zjawisko które '' męczy'' ( nie znajdując na to innego słowa, bo istotnie to męczy.) mnie od ubiegłego roku : Duża ambicja. Mała skuteczność.
Zazwyczaj są to sytuacje typu wracanie o północy do domu ze świętym przekonaniem, że przecież dam radę się nauczyć na jutrzejszy sprawdzian semestralny. Why not ? Albo realizowanie wszystkich pasji i fanaberii na raz mając nadzieję że czas i grafik jakoś sam się poukłada. Albo nastawianie budzika pół godziny wcześniej, jakbym liczyła na to że niby się na niego obudzę. Taaaa...
A potem mówię sobie '' też jesteś przecież człowiekiem '', jakby to była jakaś wymówka. 
I wiecie co ? 
Nie chcę żeby ten rok był taki. Nie chcę tylko próbować. Chcę być skuteczna. Chcę odnosić sukces.
Ale nie taki sukces, który będzie wymuszony, który będzie sukcesem dla kogoś innego, ale który będzie mój. Nawet taki mały, niezauważalny dla nikogo, ale ważny dla mnie. 
To jest mój plan na ten rok, a przynajmniej na ten miesiąc, i tego się będę trzymać :) 
A do tego postu dołączam moją wishlistę. 

I niech ten miesiąc będzie taki jak na obrazku. 
Pełen wełnianych swetrów, pełen luźnych t-shirtów niczym rodem z Grease, pełen pysznej latte na śniadanie, pełen zapachu świecy z h&m, pełen wygodnych kosmicznych butów czy lśniących włosów niczym z Kerastase. 
Niech taki będzie.
I już :)





________________________

shoes -  h&m 
black oak candle - h&m 
Elixir Ultime Oil - Kerastase 
T-shirt - ZARA 
Sweater - tumblr 



Likes

Comments