Czym jestem starsza tym częściej uciekam do miejsc gdzie jest cicho gdzie niema tłumów,  telefonów,internetu, gdzie nie ma szumu i może choć przez chwilę przestać myśleć o wszystkim i o niczym poprostu zatrzymać się zwolnić i wziąć głęboki oddech.

często zdarza mi się wpadać w natłok negatywnych myśli, których nie mogę zatrzymać . Ciekawe jest to że człowiek całe życie się uczy , jak miałam 19 lat po raz pierwszy w życiu wyprowadzilam się z domu i zaczęłam nowe życie w Los Angeles Kalifornii. Strach jaki mi towarzyszył jest nie do opisania...ale to zostawię na kolejny wpis. Mimo że się bałam z czasem się ogarnęłam że tak powiem, i z motywacją zaczęłam amerykański college. Zaczynałam zajęcia o 7 rano a konczyłam o 22 w nocy . Nie czułam zmęczenia nie było czasu na negatywne myślenie byłam zawsze pozytywną i uśmiechniętą osobą gotową na pobicie świata i kosmosu czasami ;) Mam teraz 28 lat i czuje że się zmieniłam... Skończyłam szkołę zostałam w stanach i mam uczucie jak bym ktoś ukradł mi ta iskre,  czuje się jak bym wygasła.

To jest mój pierwszy wpis w dniu w którym postanowiłam że znajdę znowu tą iskre w sobie i będę na nią dmuchać aż w końcu znowu będę radosną i uśmiechniętą osobą. Będę robić to co zawsze odkładam nam potem bo boję się że mi nie wyjdzie bo boję się że to nie ma żadnego sensu . W dniu dzisiejszym zaczynam nowy rozdział w moim życiu,  rozdział który bendzie fascynujący i pełny niespodzianek . Jeśli czujesz że utknąłeś w miejscu , to nie jesteś sam ! Zaczęłam ten blog bo mam zamiar wyjść z dołka i podzielić się z tymi co może czują się jak Ja. Tak więc dozobaczenia wkrótce .

Likes

Comments