​Witajcie :) Przepraszam Was za długą moją nie obecność na blogu, ale po prostu w moim życiu troszkę się zmieniło. Tak! zgadza się zmieniło się :)

Myślicie że Singielka znalazła swoją miłość i drugą połówkę? haha... nie (niestety) ale wróciła i pogodziła się ze swoją drugą miłością z chłopakiem którego imię zaczyna się na K. Ten chłopak to jest jej wielka miłość. Są szczęśliwi a widzieć Singielkę radosną i szczęśliwą że ma przy sobie kogoś kto ją kocha nad życie to dla niej coś wspaniałego!!! Ale jeszcze wydarzyło się coś .... Wczoraj Singielka dostała wiadomość od byłego chłopaka A. napisał jej żeby się nie wtrącała w nie swoje sprawy i jego związek, tak. Singielka zobaczyła że on ma nową KOLEJNĄ dziewczynę i napisała do niej ale ją ostrzegła żeby na niego uważała, i ma rację. Pisałam Wam kiedyś że miał dziewczynę z którą był 3miesiące i zerwał z nią tak samo jak z Singielką, co ja będę pisać, ten facet ma coś z głową sam nie wie czego chce, znowu  się zakochał haha i nie widzi świata poza swoją nową dzieewczyną i jak sam powiedział " nie chce jej stracić bo mu zależy" ale to jest właśnie dobre słowo . Jemu zależy a potem zostawi krótko mówiąc, tak czy inaczej Singielka nie jest zazdrosna i ma go gdzieś, odpisała mu na jedną wiadomość a potem resztę  jego wiadomości odrzuciła nie czytając :)))


Pozdrawiam! 

Nowy wpis pojawi się w środę :*

Zaprojektuj swój blog - wybierz jeden z mnóstwa gotowych szablonów na Nouw lub utwórz własny, metodą „wskaż i kliknij” - kliknij tutaj!

Likes

Comments

Singielka błąka się ulicami w poszukiwaniu prawdy o swoim chłopaku i o tym jak jest naprawdę, rozmyśla czy dobrze zrobiła dając mu drugą szansę i wybaczając mu(chociaż nie miała czego). Tak zgadza się! Postanowiła wrócić do niego, ale nie jest do końca pewna swojej decyzji, kocha go i tęskniła za nim. Singielka jest osobą która jest zazdrosna i obrażalską(czasami) ale tylko dlatego że nie chce go stracić kolejny raz. Ona wie że on ją kocha, okazuje to w swoich sposobach ale co z tego jak że ją kocha i mówi jej to jak nie ma 100%-wej pewności czy tym razem ją nie zdradzi lub nie zostawi po pewnym czasie , w końcu nie będą się już tak często widzieć. 

Taka jest właśnie miłość ! Oszukująca, czasami nie szczera, prawdziwa lub też nie. 


                                                    Singielka

Likes

Comments

Wczorajszy dzień dla Singielki był trudny, spotkała się z chłopakiem z którym 2tygodnie temu zerwała, miała nadzieję że porozmawiają i zostaną przyjaciółmi, jednak nie. Ta rozmowa okazała się klapą, Singielka poszła bo nie mogła już słuchać jak jej były mówi jej żeby dała mu drugą szansę, ale on nie dał za wygraną i na cały głos powiedział do niej" KOCHAM CIĘ! DAJMY SOBIE OSTATNIĄ SZANSĘ, JA WIEM ŻE TY TEŻ MNIE DALEJ KOCHASZ I TĘSKNISZ TYLKO SIĘ NIE PRZYZNASZ DO TEGO!" . Singielka była zszokowana, przechodnie patrzały się na niego z uśmiechem, więc ona podeszła i kazała mu zejść z ławki i nie robić popisówki bo to było żenujące a za razem miłe, bo widać było że mu zależy, ale Singielka była nie ugięta! i z miną wściekłości i zażenowania powiedziała mu żeby się ogarnął a on dalej powtarzał. Singielka odeszła na chwilę i zadała sobie pytanie: " Czy dać mu ostatnią szansę i czy jest jej wart?" Ale ona go kocha dalej i tęskni za nim... Natomiast nie poszła do niego by mu o tym powiedzieć, poszła już sobie, lecz wieczorem poszła do niego (Ona wiedziała że ta decyzja była pod presją) i powiedziała mu żeby dał jej czas do zastanowienia się, zgodził się i dał jej czas. 

Czy Singielka wróci do niego? Sama jeszcze nie wie.

Likes

Comments

​Singielka jest w kropce. Nie wie co ma robić, jest bliska wybaczeniu  byłemu chłopakowi tylko czy to dobra decyzja? Podobno nie wchodzi się 2razy do tej samej rzeki" jak mówi przysłowie, parę miesięcy temu weszła 3razy i były to porażki które teraz już nic nie są warte i odeszły w zapomnienie, ale czy można zaufać bliskiej osobie, tak można jak się ją kocha , a Singielka go kocha dalej, ale trudno jest jej zadzwonić i umówić się bo boi się jak on zareaguje i czy wróci, a ona sama nie wie czy chce z nim być dalej.... skomplikowane... 

Jest pytanie: a co jeśli on już odpuścił i nie chce z nią być " - trudno trzeba zaryzykować, jak się kogoś kocha . 

Koniec !


Likes

Comments

Pisałam Wam ostatnio że Singielka jest Singielką od 10miesięcy, to prawda była gdy rozstała się ze swoim byłym i jest teraz, ale po 2miesiącach po zerwaniu z chłopakiem Singielka poznała nową miłość poznała chłopaka którego znała ze szkoły, starszego od niej i była z nim w związku przez 7miesięcy, myślała że to ten jedyny już na zawsze ale okazało się że nie, bo ją zdradził a w sumie to tylko Singielka miała takie przypuszczenia i zerwała ze swoim księciem na białym koniu z którym była szczęśliwa i którego bardzo kochała, ale ten książę okłamał ją i nie przyznał jej się do tego jak było na prawdę dopiero ona postawiła go pod ścianą i przyznał się ale dalej kłamiąc i mówiąc że to nie on. Singielka była załamana, gorzej!!! Rozwalił jej się cały świat nic już nie miało sensu ale następnego dnia ona zrozumiała że nie warto jest się zasmucać i płakać bo to i tak nic dobrego nie przyniesie, więc wzięła się w garść i przestała myśleć o nim. Myślała że on da jej spokój, natomiast pojawił się kolejnego dnia i chciał jej wszystko wytłumaczyć ale jak się okazało nie wyjaśnił nic, powiedział tylko "przepraszam" hah... myślał że wystarczy tylko powiedzieć (przepraszam) i ona wybaczy i wróci do niego, otóż nie za to postawiła sprawę jasno! i powiedziała mu że, ma jej dać spokój i nie wróci do niego. On zrozumiał i dał jej spokój nie pisał nie dzwonił, singielka była szczęśliwa i jest do tej pory bo jest sama ale jednak szuka chłopaka... Tylko czy...

Ostatnio spotkała na mieście swojego księcia wraz z tą dziewczyną z którą się całował, jak ona jej powiedziała całą prawdę Singielka nie wytrzymała i poszła sama do domu płacząc i myśląc czy dobrze postąpiła zrywając z nim i czy da mu jeszcze jedną szansę, nw... ma duży haos w głowie i nie wie co ma robić. Pytanie jest jedno: "CZY WARTO" ? Przecież ona nie ma serca z kamienia!!! i po pewnym czasie się przełamie i mu wybaczy ale nie na tym to polega! Fakt! Kochała go, on ją też pasowali do siebie, tylko czy warto wybaczyć chłopakowi z którym zerwałaś 3razy??? i warto wrócić i zostawić felietony Singielki? . Singielka dalej chce pisać o swoim życiu, ma też zadanie które musi spełnić czyli " Jak znalezć faceta w 230dni" . To jest to co ona kocha i to co chciała robić! Czyli pisać !

Ona po zerwaniu z pierwszym chłopakiem była Singielką i jest nią dalej, nie ważne że poznała jakiegoś chłopaka, była nią tylko schowaną .


Singielka która miała chłopaka a pożniej nie i znowu miała i znowu nie, nie jest Singielką? Singielka to osoba która jest sama od dawna? Ale może mieć takie pseudonim.. nieeee... Singielka to Singielka i już się to nie zmieni!

Likes

Comments

Bycie Singielką jest fajne ale czasem jest... ma swoje dobre i złe strony.  

Opowiem Wam moją historię.

Dokładnie rok temu chłopak z którym już nie jestem zapytał mnie czy zostanę jego dziewczyną, byłam w szoku, nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć ale oczywiście nie spotkał się ze mną i nie zapytał się mi normalnie tylko napisał mi wiadomość, zgodziłam się i powiedziałam tak, działałam pod impulsem, pisaliśmy i zaproponował spotkanie, poszłam na nie, porozmawialiśmy było fajnie, myślałam że to będzie fajny i długotrwały związek, ale się pomyliłam, ponieważ już po 2tygodniach bycia związku zerwał ze mną, oczywiście po naszym drugim spotkaniu, a gdzie zerwał? no oczywiście że [rzez wiadomość bo tak jest najłatwiej, myślałam że to jakiś głupi żart, ale nie, ja się nie poddałam walczyłam o niego i o związek, po kilku dniach zadzwoniłam do niego i powiedziałam mu żebyśmy dali sobie kolejną szanse bo się kochamy, zgodził się ale mnie nie przeprosił. znowu było fajnie, byliśmy razem itd.. ale znowu!!!! po tygodniu czasu kolejny raz się spiepszyło zerwał ze mną przez swoją mamę, pamiętam do dziś. Cały sobotni dzień byliśmy razem, rozmawialiśmy było fajnie,niestety musiałam już iść i rozmawialiśmy na przystanku i powiedział że nie możemy razem być, byłam smutna ale powiedział mi że za 3lata wrócimy do siebie, to jest taka przerwa, ja się zgodziłam i powiedziałam że będę na niego czekać bo go kocham, jechał autobus, pożegnaliśmy się, ja wsiadłam do autobusu on poszedł, widziałam po jego minie że trudno mu było się ze mną rozstawać,mi tak samo, pózniej gdy przyszłam do domu zadzwoniłam do niego i zaczęłam płakać, powiedział mi wtedy że tęskni i że też jest mu przykro i żebym na niego nie czekała tylko żebym znalazła sobie kogoś nowego, ja byłam temu przeciwna i powiedziałam że nie! że będę czekać na niego bo go kocham. Bardzo za nim tęskniłam, nie mogłam jeść, spać, cały czas myślałam. Przyszedł wieczór i zadzwonił do mnie, był pijany, opił się żeby zapomnieć o mnie, rozmawialiśmy, powiedział że mnie kocha i chce ze mną być, wróciliśmy do siebie, kolejny raz było fajnie lecz znowu po kilku tygodniach się rozstaliśmy (przez niego) ponieważ myślał że go obgaduje i nie jestem z nim szczera, bez żadnego słowa wyjaśnienia zerwał, był jeszcze wkurzony bo moja koleżanka do niego napisała, lecz gdy się dowiedziałam od niego na drugi dzień dlaczego ze mną zerwał byłam wściekła na niego! Miałam nadzieję że kolejny raz wrócimy do siebie, lecz niestety nie, to już był definitywny koniec. Próbowałam znowu!, walczyłam o niego, pisałam dzwoniłam lecz to wszystko na marne bo szybko się pocieszył, znalazł sobie nową dziewczynę z któryą był szczęśliwy i kochał ją na zabój, ja wiedziałam że niedługo ona go zostawi albo on ją, ja się nie poddawałam walczyłam dalej, ale on się poskarżył swojej dziewczynie że nie daje mu spokoju, prosiłam o spotkanie żeby wyjaśnił mi dlaczego ze mną zerwał, on jednak nie chciał, lecz po długim czasie zgodził się spotkać, byłam szczęśliwa! miałam nadzieję że sobie wszystko wyjaśnimy i wrócimy do siebie ale się pomyliłam, był taki głupi że nie przyszedł sam, tylko zabrał swoją dziewczynę, byłam zła że musiałam ich razem oglądać, nie tak wyobrażałam sobie to spotkanie, o mało co doszło by do rękoczynów~!!!  Rozmawialiśmy lecz póżniej zaczeliśmy się wyzywać, on oczywiście mówił jak zwykle żebym  dała mu spokój i zapomniała o nim, nie wiedziałam co mam robić więc odeszłam, wtedy nic nie czułam, kompletnie nic, 0 tak jakbym wcale się z nim nie widziała, zrozumiałam po kilku dniach lub tygodniu że sobie odpuszczę, bo nie mam już o co walczyć, lecz on zadzwonił do mnie bo chciał porozmawiać, pisaliśmy, byliśmy tak jakby "kumplami" nic więcej. Dowiedziałam się po miesiącu że z nią zerwał. Miałam szansę znowu! lecz nic z tego nie wyszło, zerwaliśmy kontakt, zapomniałam o nim, już dla mnie nie istniał, lecz po świętach się pojawił, widziałam go, wspomnienia odżyły znowu. Kilka tygodni pózniej zaczeliśmy pisać oraz rozmawiać przez telefon, nie spotkaliśmy się,ja kolejny raz zaczęłam walczyć i miałam nadzieję że wrócimy do siebie, bo powiedział mi sam że wróci tylko chce abym dała mu trochę czasu, dałam mu, ale żałowałam ponieważ on znalazł sobie kolejną nową laskę, miałam nadzieję że ją zostawi ale niee... jest z nią do dzisiaj, ta wiadomość kompletnie mnie przybiła, byłam zdesperowana i pisałam do niego bo miałam nadzieję że ją rzuci bo się pokłucili, lecz nic z tego nie wyszło, jak pisałam wcześniej jest z nią do dzisiaj. Ja odpuściłam sobie kompletnie, od 3miesięcy nie mam z nim kontaktu, powiedziałam sobie że on  już dla mnie nie istnieje i zamknęłam ten rozdział oraz wspomnienia, już na całe życie zapomniałam o nim i o tym co było. Teraz jak tak sobie myślę o tym to dla mnie nie był oficjalny związek tylko przygoda wakacyjna, nie wiem czemu z nim byłam, nie wiem czemu dawałam mu kolejne szansę i walczyłam o związek, może dlatego że bałam się być sama, nw... ale jestem sama i nie boje się o tym mówić, szukam też chłopaka, chociaż nie wiem czy to dobra decyzja, boje się znowu , nie chce przechodzić przez takie..... Ale zaryzykuje. Bo kto nie próbuje ten nie pije szampana. Znajdę to znajdę a nie to będę sama. Szczerze to trudno jest znalezć tego jedynego, życie nie jest baśnią i nie znajdzie się księcia na białym koniu, ale może jakiegoś fajnego. Wygląd nie jest najważniejszy, liczy się to co ma się we wnątrz, czyli jaką się jest osobą a nie jak się wygląda. Ale dla facetów liczy się tylko wygląd, taki chłopak który nie patrzy na wygląd trafia się jak jeden na milion:((.  

Dziękuję żemogłam Wam opowiedzieć moją hisorię. Singielka :)

Likes

Comments

Singielka postanowiła że znajdzie chłopaka w 230dni, nie jest to łatwe zadanie,  czy uda jej się? nie wiadomo, ale jedno jest pewne " Musi uwierzyć w siebie i nie poddawać się" .

Likes

Comments

Witajcie!. Jestem Singielką od 10miesięcy, założyłam bloga żeby opowiadać oraz doradzać Wam w sprawach sercowych i również pomagać. Będę pisać dla Was felietony o moim życiu oraz o tym jak postępować z facetami. Mam nadzieje że mój blog oraz moje felietony Wam się spodobają. Pozdrawiam serdecznie :) "Singielka"

SINGIELKA

Likes

Comments