No niestety. Już się dowiedziałam od ojca mojego przyszłego dziecka że jestem naciągaczką, oszustką oraz że śpię z kim popadnie i ma wątpliwości co do ojcostwa. Jeśli ktoś pisze że "Jeżeli to moje dziecko a wierzę że moje to..." Już słowo jeżeli staje się przypuszczeniem.

Kurcze, chciałam tego dziecka z nim.... Czemu on mnie tak traktuje?! Przecież prosiłam go o czas gdy pojawiły się wątpliwości, gdy moi rodzice źle zareagowali na wieść że jestem w ciąży. I on zdziwiony że po tym jak im powiedzieliśmy jestem załamana i nie miałam ochoty kompletnie na sex. Zamiast dać mi wsparcie to odwrócił się obrażony dupą do mnie bo nie miałam się ochoty kochać. I obarczał winą moich rodziców. Prosiłam go o czas....

Niestety dwa tygodnie później, 5 listopada, pojechałam na jego 30 urodziny. Chciał rozmowy bo on tak dłużej nie wytrzyma, chcę wiedzieć już teraz czy będziemy razem. To co wtedy czułam dyktowało mi że nie, bo kompletnie nie czułam od niego wsparcia.

Dwa dni później przyjechał z żalem do moich rodziców (bo przecież ja mam dopiero 31 lat i nie jestem dorosła), że planowaliśmy dziecko w ja rozwalam wszystko. Fajnie... Fajnie że dał mi czas.... Myślał że skoro ma 30 urodziny to powiem że zostaniemy rodziną choć doskonale wiedział że prosiłam o głupi czas! Chciał sobie prezent zrobić... Jeszcze chciał mnie pierścionkiem przekupić.

Wszystko moja wina! Jestem obarczona winą! Bo powiedziałam to co czuję, że rodzinę rozwalam. Naciskał na mnie non stop.

Przez niego miałam chore myśli po tym jak zrobił nalot na moich rodziców. Nawet jak wracałam z urodzin od niego. Nie chciałam tego dziecka choć czekałam na niego z utęsknieniem. Psychicznie zaczął mnie męczyć wiadomościami jako to ja jestem i to moja wina. Teraz jest 10 tydzień ciąży a Ojciec naszego przyszłego ojca męczy mnie psychicznie. I jak tu być z takim człowiekiem? Skoro myśli tylko o sobie.

Po kłótni z poniedziałku mi mówi że go w klatce boli bo tak się denerwuję i ma dość. Ani razu nie pomyślał jak się ja czuję. Matka jego przyszłego dziecka.

Wczoraj wyciągałam do niego rękę zgodny. Ale niestety.... Jak głową o ścianę. Chciał przyjaźni w piątek a jak byłam już nastawiona żeby tak się traktować to on na to że on takiego czegoś nie umie przeboleć bo mieliśmy być rodziną. Cały czas czuję nacisk z jego strony. Mam być z nim bo dziecko jest? Uczucia też się liczą. Może go Kocham ale jak być z człowiekiem który robi taką jazdę psychiczną.... Chce dobra dla naszego dziecka, zgody a on to ma teraz gdzieś bo co innego mu obiecywałam. A gdzie z jego strony wsparcie jakiekolwiek? Traktuje mnie jak szmatę i ociepuje gównem z każdej strony....

Likes

Comments

Siedzę aktualnie w domu. Mieszkam razem z rodzicami. Bartka praktycznie sama wychowuje. O jego ojcu nie będę pisać bo to tylko strata czasu. Jedynie powiem tyle że całkowicie odciął się od syna 😖 . No cóż. Życie.

Teraz jestem w ciąży z facetem, który praktycznie widzi tylko swoje "ja". Myśli że on jest najważniejszy w tym wszystkim. Zero wsparcia psychicznego... A to są najważniejsze tygodnie ciąży a tu non stop kłótnie. Przez niego miałam chore myśli. Aż mi głupio przed Bogiem bo chciałam poronić, a wręcz modliłam się. Aż powiedziałam stop! Dziecko które pragnęłam od kilku lat chciała bym poronić? Głupia ja. Głupi facet przez którego takie chore myśli się zebrały.

Mam wrażenie że to podchodziło pod znęcanie się psychiczne żebym wróciła do niego. Naciskał kilka razy. Chciałam to przemyśleć dwa razy i prosiłam o czas. Ale on naciskał i potem mnie winą obarczał i obarcza. Jak to dziecko bez ojca będzie się wychowywać?! Ale to od niego przecież zależy. To że nie będziemy razem to nie znaczy że bez ojca! Ma się wychowywać w domu gdzie będą non stop kłótnie? Pretensje? NIE!!! Nie chcę tego dla swoich dzieci!

Likes

Comments

Jestem matką ośmioletniego synka. Aktualnie też jestem w 10 tygodniu ciąży. Stworzyłam ten blog by się dzielić moimi doświadczeniami oraz problemami.

Mój syn. Jest bardzo inteligentny. Czasami aż buzia sama otwiera się ze zdumienia. Chodzi do 3 klasy podstawowej a jego zainteresowanie główne to piłka nożna. Bardzo chciał by zostać bramkarzem 😊 i w tym kierunku trenerzy zaczęli trenować.

Likes

Comments