Czerwone szpilki
Poznaliscie juz historie o diagnozie i o tym co pamiętam ze śpiączki. Po 3 tygodniach leżenia w śpiączce moje mięśnie odmówiły posłuszeństwa. Przestałam chodzić, pisac. Po wybudzeniu ze spiaczki mogłam ruszać jedynie tylko jednym palcem
. Nie byłam w stanie się Pruszcz, jeść, wykonywać jakiejkolwiek czynności byłam żadna na bliskich i personel medyczny. Dopiero po tygodniu po przepudzenia zaczął do mnie przychodzić Dimitris-rehabilitant. Człowiek, który na nowo zaczął uczyć mnie jak się poruszać. Najpierw uczyliśmy się obracać to zajmowało kilka dni, podnosić głowę ,która latał na wszystkie strony jak zabawka pieska , która się kiedyś ustawiono z tyłu samochodu😁😁na szczęście w ,moim przypadku codziennie było coraz lepiej ale zawdzięczam to ciężkiej pracy codziennie o 3 nad ranem zaczynałam ćwiczyć , tak wcześnie po to żeby nikt nie widział inaczej by mi nie pozwolono kilka razy fakt faktem znalazłam się w krytycznym położeniu .... postanowiłam sobie za cel ze przed wylotem do Polski stanę na nogi,rehabilitant się nie zgodził ale namówił Tate żeby mi pomógł i tak na 5 sekund stanęłam ! Było to 5 sekund sukcesu Później przyleciałam do Olkusza tez miałam rehabilitację ale słaba , za bardzo się bali... w końcu dopielam swojego i posadzili mnie na wózku - kolejny sukces będąc w Olkuszu zadzwoniłam do rodziców z nietypowa prośbą :: poprosiłam żeby przywieźli mi moje 12cm czerwone szpilki , ustawilam je na parapecie na szpitalnym oknie i postanowiłam ze zatańcze w nich na Andrzejki, niestety nie udało mi się wyjść ze szpitala za to zmieniłam go na inny - szpilki pojechały ze mną i zajęły swoje miejsce na parapecie. W momentach zwątpienia a było takich wiele moje szpilki przypominały mi o celu do którego dążę,
. I znów kolejny szpital codzienne ćwiczenia. W szpitalu nr 3 przy pomocy ogromnego specjalistycznego sprzętu zrobiłam 20 kroków, chyba nigdy tak bardzo nie płakałam ze szczęścia. I wreszcie szpital numer 4 , tym razem szpilki zostały w domu ale ja byłam już znana jako pacjentka z czerwonymi szpilkami.

Przechodzimy w życiu przez różne horrory ale najważniejsze to nigdy się nie poddawać, znaleźć swoje " czerwone szpilki" i z podniesiona głową maszerowac do przodu. Obecnie znajduje się w szpitalu numer 4 prawie już "biegam "aczkolwiek w dalszym ciągu nie rozpoczęłam właściwego leczenia , czekam już 3 tydzień a właściwie 3 miesiąc , no cóż skoro czekam już tyle miesięcy to kilka tygodni w ta czy w tamtą. ..klinika i lekarze są na najlepszym poziomie zresztą najlepsi w Polsce to moje szczęście ze tu trafiłam i mam szansę na pełny powrót do zdrowia. Tylko mam nadzieje ze zdążę na leczenie

Bloguj z telefonu komórkowego - Nouw - jedna z najlepszych aplikacji do blogowania - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Czerwone szpilki
Poznaliscie juz historie o diagnozie i o tym co pamiętam ze śpiączki. Po 3 tygodniach leżenia w śpiączce moje mięśnie odmówiły posłuszeństwa. Przestałam chodzić, pisac. Po wybudzeniu ze spiaczki mogłam ruszać jedynie tylko jednym palcem
. Nie byłam w stanie się Pruszcz, jeść, wykonywać jakiejkolwiek czynności byłam żadna na bliskich i personel medyczny. Dopiero po tygodniu po przepudzenia zaczął do mnie przychodzić Dimitris-rehabilitant. Człowiek, który na nowo zaczął uczyć mnie jak się poruszać. Najpierw uczyliśmy się obracać to zajmowało kilka dni, podnosić głowę ,która latał na wszystkie strony jak zabawka pieska , która się kiedyś ustawiono z tyłu samochodu😁😁na szczęście w ,moim przypadku codziennie było coraz lepiej ale zawdzięczam to ciężkiej pracy codziennie o 3 nad ranem zaczynałam ćwiczyć , tak wcześnie po to żeby nikt nie widział inaczej by mi nie pozwolono kilka razy fakt faktem znalazłam się w krytycznym położeniu .... postanowiłam sobie za cel ze przed wylotem do Polski stanę na nogi,rehabilitant się nie zgodził ale namówił Tate żeby mi pomógł i tak na 5 sekund stanęłam ! Było to 5 sekund sukcesu Później przyleciałam do Olkusza tez miałam rehabilitację ale słaba , za bardzo się bali... w końcu dopielam swojego i posadzili mnie na wózku - kolejny sukces będąc w Olkuszu zadzwoniłam do rodziców z nietypowa prośbą :: poprosiłam żeby przywieźli mi moje 12cm czerwone szpilki , ustawilam je na parapecie na szpitalnym oknie i postanowiłam ze zatańcze w nich na Andrzejki, niestety nie udało mi się wyjść ze szpitala za to zmieniłam go na inny - szpilki pojechały ze mną i zajęły swoje miejsce na parapecie. W momentach zwątpienia a było takich wiele moje szpilki przypominały mi o celu do którego dążę,
. I znów kolejny szpital codzienne ćwiczenia. W szpitalu nr 3 przy pomocy ogromnego specjalistycznego sprzętu zrobiłam 20 kroków, chyba nigdy tak bardzo nie płakałam ze szczęścia. I wreszcie szpital numer 4 , tym razem szpilki zostały w domu ale ja byłam już znana jako pacjentka z czerwonymi szpilkami.

Przechodzimy w życiu przez różne horrory ale najważniejsze to nigdy się nie poddawać, znaleźć swoje " czerwone szpilki" i z podniesiona głową maszerowac do przodu. Obecnie znajduje się w szpitalu numer 4 prawie już "biegam "aczkolwiek w dalszym ciągu nie rozpoczęłam właściwego leczenia , czekam już 3 tydzień a właściwie 3 miesiąc , no cóż skoro czekam już tyle miesięcy to kilka tygodni w ta czy w tamtą. ..klinika i lekarze są na najlepszym poziomie zresztą najlepsi w Polsce to moje szczęście ze tu trafiłam i mam szansę na pełny powrót do zdrowia. Tylko mam nadzieje ze zdążę na leczenie

Likes

Comments

ostatnia rzecza jaka pamietam przed operacja to pytanie do doktra Makrisa czy moge do domu, wiecie juz ze nie i slowa Doktora zacznij odluczac od 10 w dol i zapadlam w sen na prawie 3 tygodnie. to bylo jak przeniesienie sie do innego swiata. wg mojego mozgu bylam swiadoma zylam i oddychalam i mialam sie bardzo dobrze. w momebcie kiedy wszyscy przez 3 tygodnie modlili sie o to zebym sie obudzila i przezyla ja bylam na imprezie a co ! jak szalec to szalec bawilam sie razem z Justyna i Lukaszem w aabsolut barze.dla moich bliskich to bylo 3 tygodnie a dla mnie jak jeden wieczor. co najlepsze jak sie obudzilam to czulam sie jak bym miala ogromnego kaca a moje pierwsze slowa skierowane do Taty brzmialy Tato przyniosles mi tego browara ?? 🤣🤣🤣wyobrazcie sobie reakcje mojego Taty kiedy dziecko po 3 tyg w spiacze budzi sie i pyta o piwo😂😂😂. po tym zaczal sie etap snu i rzeczywistosci ale o tym nastepnym razeme...

Likes

Comments

w czerwcu tego roku zaczely bolec mnie plecy. pojechalam do lekarza , przeswietlenie,diagnoza nic Pani nie jest ok faktycznie prawie nic sie nie ruszylam zaczelam cwiczyc , troche przeszlo. kilka miesiecy pozniej : wrzesien ; bol wraca dochodza dodatkowe dolegliwosci trzesie sie lewa reka boli troszke glowa , jade do szpitsla na Rodos robia zdjecie karku i wypuszczaja ze sxpitala : kwitujac nic Pani nie jest aczkolwiek wiem i czuje ze cos jest nie tak zaczynam wymiotowac strasznie boli mnie glowa. wieczorem dzwonie po prywatnego lekarza , po badaniu natychmiast musze zostac zawiexiona do szpitala a tam diagnoza : ma Pani guza mozgu trzeba operowac ostatnie co pamietalam do niedawna to pytanie czy moge wrocic do domu i leczyc sie w inny sposob. niestety nie , cisnienie srodczaszkowo nie pozwalalo na jakakolwiek podroz i operujemy. Na szczescie trafilam na najlepszego lekarza, ktory go wycial ! 2 dni pozniej kolejna operacja a pozniej poczatek horroru ...

Likes

Comments

jPodrozami zarazili mnie od dziecka rodzice, od najmlodszych lat podrozowalusmy po Polsce. Pamietam naszego malucha to byla fotmula 1 ! dzieki rodzicom poznalam polske : Mazury , Kaszuby, polskie morze. Uwielbiam nasz kraj za piekno natury. od 15 roku zycia zaczelam wyjezdzac sama poczatkowo na obozy jezyka angielskiego. pierwsxym miejscem byla Malta - coz za niesamowite wspomnienienia swietni ludzi szkola a efekty znakonite ! zaczelam mowic po angielsku ! powrot do szkoly; matura , studia. skonczylam studia i wio do pierwszej pracy: kierunek Turcja - wspanialy kraj ale o tum w innym czasie pozniej Kuba w miedzy czasie Laos Kambodza Tajlandia Malezja i Grecja, w ktorej osiadlam na troche a dokladnie Rodos - wyspa rycerzy a przede wszystkimmilosci ! choc to wlssnie na tej wyspie padla diagnoza : guz



Likes

Comments