Cześć Wam!

Chciałabym się oficjalnie z Wami przywitać na moim blogu. Założenie bloga to był impuls, stwierdziłam - dlaczego nie? I tak właśnie powstał blog ciucha. Na swoim telefonie mam wiele zdjęć, w mojej głowie wiele pomysłów, których nie wykorzystam na swoim instagramie a będę mogła się z Wami podzielić właśnie tu. Jeżeli znacie mnie z instagrama, doskonale wiecie, że w pokazywaniu stylizacji czuje się najlepiej. Na swoim blogu chciałabym Wam pokazywać urywki z mojego życia, stylizacje czy wykańczanie mojego domu. Mam nadzieję, że miło mnie przyjmiecie i zostawicie po sobie jakiś ślad.

Po tym krótkim wstępie chciałabym przejść do tematu wpisu. Ostatnio pod swoim filmikiem na instastory dostałam od Was bardzo dużo zapytań o mój nowy płaszcz z Zary. Z instastory problem jest taki, że kto nie zobaczy filmiku w ciągu 24h, on przepada.


Kolor i krój jest dla mnie plusem, brakowało mi takiego płaszcza w szafie. Minusem jest to, że płaszcz nie ma podszewki, wszystko nam się podciąga i "tępo" się go zakłada, jeżeli pod spodem mamy np. sweter. Jego skład to 49% wełna, 44% poliester, 5% poliamid, 2% inne włókna. Zamówiłam największy rozmiar z działu dziecięcego (ten na 164cm). To, że kocham szarości i beże to już wiecie a jeśli mogę połączyć te dwa kolory to jest to mój duet idealny. Z resztą sami zobaczcie, najchętniej do płaszcza dobieram szary mięsisty szal z h&m.

Poniżej podlinkuje Wam wszystkie ubrania ze stylizacji. To by było na tyle. Mam nadzieję, że będziecie dla mnie wyrozumiali, ze względu na mój pierwszy wpis! Na koniec pokażę Wam całą stylizację z botkami z renee, które sama przerobiłam. Buziaki! Do następnego!

Płaszcz ZARA (klik)

Botki RENEE Model Half Measure (klik) - aktualnie na hasło ALL31 możecie je upolować z 31% zniżką

Szal H&M (klik)

Likes

Comments