Witajcie Kochani

W dzisiejszym poście chciałabym Wam krótko opowiedzieć jak zaczęła się moja przygoda z cudownym światem książek.

Już od pierwszych klas z szkole podstawowej obowiązują lektury szkolne. W moim przypadku było tak, że dopóki nie nauczyłam się dobrze czytać to Mama czytała mi te obrzydliwe książki zwane lekturami. Nigdy nie lubiłam jak ktoś narzucał mi co mam przeczytać, nie wiem czy w ogóle ktokolwiek robił to z jakimś zamiłowaniem, ale jednak przeżyłyśmy przygody wspólnie z bohaterami wielu książek. Nie mam pojęcia dlaczego, ale szczególnie utkwiło mi w pamięci kiedy Mama czytała mi Dzieci z Bullerbyn Astrid Lindgren. Może dlatego, że nieszczególnie mi się podobała? Bardzo możliwe.

Pierwszą książką, którą całkowicie sama przeczytałam, a przede wszystkim SAMA ją sobie wybrałam była pierwsza część serii Lemony Snicket: Seria Niefortunnych Zdarzeń Daniela Handler'a. Niesamowicie wciągnęła mnie historia trojga osieroconych dzieci, którymi nie ma się kto zająć, a jedyny krewny Hrabia Olaf liczy tylko na ich spadek. Kiedy tylko przeczytałam pierwszą część nie mogłam się doczekać aż przeczytam kolejną. Pech chciał, że nie tylko ja interesowałam się tą serią i nieznani osobnicy podbierali mi kolejne części. Cierpliwie czekałam aż je oddadzą, żebym mogła je wypożyczyć, ale koniec końców okazało się, że w mojej szkolnej bibliotece było zaledwie cztery czy pięć części z trzynastu. Tak więc do tej pory nie wiem jak się skończyła przygoda Wioletki, Klaus'a i Słoneczka.

Wychodzi na to, że od małego interesowały mnie książki z tajemnicą w tle. Z biegiem lat mój gust książkowy ewoluował, ale dalej pozostał sentyment do tej pierwszej przeczytanej książki, bo nie mogę przecież powiedzieć, że do serii skoro nigdy jej do końca nie przeczytałam.

W chwili obecnej ponownie wróciłam do książki, którą uwielbiam od dziecka i regularnie do niej wracam - Harry Potter J. K. Rowling. Do powrotu do tej serii nakłonił mnie "styczeń z Harry'm Potter'em" na antenie TVN. Przygody młodego czarodzieja i jego przyjaciół mogę oglądać po 1000 razy i za każdym razem jest to ekscytujące. Tak samo lubię powracać do książek, jest w nich wiele rzeczy, które nie pojawiły się w filmach, ale o tym w innym poście ;) Swoją drogą ktoś z Was oglądał wczoraj Harry’ego? 

A Wy? Macie jakieś książki, które przeczytaliście w dzieciństwie i szczególnie utkwiły Wam w pamięci?

Do zobaczenia, trzymajcie się ciepło w ten chłodny wieczór ;)

Zaprojektuj swój blog - wybierz jeden z mnóstwa gotowych szablonów na Nouw lub utwórz własny, metodą „wskaż i kliknij” - Kliknij tutaj

  • BOOKS

Likes

Comments

Witajcie Kochani !

Myślę, że każdy chociaż raz w życiu, chociaż przez chwilę marzył o podróżowaniu. Jeżeli nie po świecie to przynajmniej po Europie. Jakie kraje były na Waszych listach? Podejrzewam, że niewiele jest osób, które chciałyby zwiedzić dosłownie każdy kraj leżący na kontynencie europejskim, ale na pewno wszyscy na swoich listach mieli państwa takie jak Wielka Brytania, Hiszpania, Włochy czy Francja. Właśnie Francja. Która z dziewczyn nie marzy o tym aby choć raz znaleźć się w stolicy tego kraju? Wypić kawę przy jednym ze stolików stojących przy wąskich uliczkach, zjeść prawdziwą paryską bagietkę siedząc na zielonej trawie Pól Elizejskich, czy zobaczyć skarby, które kryją mury jednego z najsławniejszych muzeów na świecie?

Nie każdego stać na takie podróże, mówiąc szczerze ja sama musiałabym odkładać dobrych kilka miesięcy na taką wycieczkę. Jednak na świecie są dobre duszyczki, które chcą pomóc spełnić jedno z naszych marzeń, a przy tym jednocześnie można rozwinąć umiejętności w blogowaniu. Jest ktoś zainteresowany? Klikajcie tutaj ==> nouw.com/nouw30daychallenge

Sama podejmuję się wzięcia udziału w #nouw30daychallenge, nie tylko dlatego, że chciałabym wygrać podróż do Paryża, ale przede wszystkim po to aby rozwinąć swoje umiejętności pisarskie. Każdy kto pisze bloga wie, że początki wcale nie są łatwe i przyjemne. Przez te 30 dni począwszy od 22 stycznia mam zamiar pisać o tym co jest dla mnie ważne. Myślę, że mogą się nawet zdarzyć jakieś głębsze przemyślenia.

Mówiąc a raczej pisząc szczerze to nie mam jeszcze dokładnego planu o czym będę pisać, ale wiem, że będę chciała dać z siebie jak najwięcej, żeby stać się jeszcze lepszą w tym co chciałabym robić. Nie będzie to tylko praca nad staniem się lepszą blogerką, ale także lepszą osobą. Dobrze wiemy, że spięcie się i opublikowanie postu po kolejnym ciężkim dniu w pracy nie jest wcale takie łatwe ;) Takie wyzwanie pomoże popracować nad systematycznością, co przyda się także życiu, które prowadzimy poza blogiem. Ja będę miała podwójnie ciężko, ponieważ w czasie trwania #nouw30daychallenge wypada mi akurat sesja, ale jak to mówią "co nas nie zabije to nas wzmocni".

Mam nadzieję, że jak najwięcej z Was zapisze się do wyzwania, w końcu nie chodzi tu o jakąś rywalizacje a o rozwój osobisty. Trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia ;)

Do zobaczenia następnym razem!

Likes

Comments

Witajcie Kochani!

Dzisiaj Sylwester, kończy się kolejny rok. Zapewne wiele z Was w tym momencie szykuje się na wieczorne wyjście i spędzi tą noc na zabawie sylwestrowej, w odróżnieniu ode mnie. Ja zakopałam się pod kocem, w towarzystwie nowej książki i gorącej herbaty, którą wieczorem zamienię na drinka i od czasu do czasu będę przenosić się z Placu Bankowego w Warszawie do Katowic, a potem do Zakopanego ;)

W imieniny Sylwestra podsumowujemy mijający rok. Zastanawiamy się co udało nam się osiągnąć, a czego jeszcze nie zdążyliśmy wypracować. Za mną rok pełen rozmaitych decyzji i ciekawych doświadczeń. Zrobiłam krótkie podsumowanie:

Styczeń

Zmieniłam pracę, była to bardzo ważna decyzja, podjęta po wielu przemyśleniach. Styczeń to też miesiąc moich urodzin, więc pod koniec miesiąca miała miejsce mała imprezka urodzinowa z okazji 22. urodzin.

Luty

W tym miesiącu niewiele się działo. Na początku miesiąca kupiłam bilety na Orange Warsaw Festival. W pracy przeniesiono mnie do innego wydziału, co oznaczało nowych ludzi i nowe obowiązki.

Marzec

W Międzynarodowy Dzień Kobiet dostałam wspaniały prezent w postaci flower box'a.

Kwiecień

Wciągnęła mnie książka Jay'a Asher'a "13 powodów". Daje sporo do myślenia o tym jak z pozoru banalne sytuacje mogą pchnąć kogoś do tak drastycznej decyzji jaką jest samobójstwo.

Maj

Miesiąc kiedy zaczęła się moja przygoda ze światem Westeros. Pierwsza część sagi "Pieśń Lodu i Ognia" R. R. George'a Martin'a wciągnęła mnie niesamowicie. Sięgałam po tą książkę codziennie, nawet jeśli byłam tak zmęczona i miałam przeczytać tylko kilka stron. Ta książka jest tego warta.

Czerwiec

Nadszedł czas Orange Warsaw Festival. Wspaniały występ Years&Years, fenomenalni Kings of Leon i w końcu artysta ze względu na którego w ogóle wyszłam tamtego dnia z domu - Martin Garrix ! Ta noc była niesamowita i warta każdych pieniędzy.

Lipiec

Wesele mojej koleżanki z poprzedniej pracy, cudowna atmosfera i genialna sukienka od nunu.pl. Niestety w następnych miesiącach okazało się, że to małżeństwo nie będzie udane.

Sierpień

Urlop nad morzem. Gdynia. 7 dni odpoczynku. Było wspaniale. Był to też miesiąc rozpoczęcia Mistrzostw Europy Lotto Euro Volley w Polsce, a także kolejnego wesela w tym roku. Było to wesele w rodzinie więc cała nasza Rodzinka brała w nim udział. Open bar był bardzo dobrym posunięciem, z ciocią sprawdziłyśmy prawie całe menu. A dzień później urodził się kolejny członek mojej Rodziny - Bruno.

Wrzesień

W tym miesiącu zdecydowałam się na zmianę kierunku studiów. Teraz studiuję administrację.

Październik

Zrobiłam drugi tatuaż. Dostałam też zaproszenie na chrzciny Bruna.

Listopad

Kupiłam bilety na samolot. Kierunek - Sycylia.

Grudzień

Czas przedświąteczny. Czuć już zbliżającą się atmosferę świąt, więc czas na pierwsze w tym roku pierniczki. I coraz szybciej zbliża się data wylotu. Czas spędzony na Sycylii był bardzo ciekawym doświadczeniem. Poznałam tam najfajniejszego faceta na świecie. Miał co prawda niecałe 4 miesiące, ale zdobył moje serce.

Z Sycylii przywiozłam także cudowne prezenty od włoskiego Mikołaja. Reszta prezentów jest jeszcze w drodze i dojdą po Nowym Roku.

A wczoraj jeszcze ostatnie zakupy w tym roku. Kupiłam dwie książki - bestseller Agathy Christie "Morderstwo w Orient Expressie" oraz książkę R. J. Palacio "Cudowny chłopak". I jako prezent świąteczno - urodzinowy miejsce w moim sercu zdobyła bransoletka Pandora z Myszką Miki.

Takie to podsumowanie mojego roku. Mam nadzieję, że następny rok będzie jeszcze lepszy od poprzedniego.

Życzę Wam aby Nowy Rok przyniósł Wam wiele sukcesów i radości.

Do zobaczenia w przyszłym roku.

Likes

Comments

​​

Pierwsze kroki za mną. Uff...

Nigdy wcześniej nie pisałam bloga, ale zawsze ciągnęło mnie do książek i chciałam napisać coś swojego. Były próby pisania różnych opowiadań, jednak kończyły się one dosyć szybko - wena uciekała i nawet wiem co było tego powodem. Pomysły na opowiadania najczęściej brałam z książek, które aktualnie czytałam, więc kiedy zaczynałam kolejną to automatycznie wciągał mnie jej klimat i nie było mowy o kontynuacji opowiadania. Jak to niektórzy mówią "peszek" ;)

Z zamiarem założenia bloga nosiłam się dość długo, myślałam, że to nie dla mnie. Jestem introwertyczką, najlepiej czuję się w dobrze mi znanym środowisku, ale może czas się trochę otworzyć na innych? Chociażby przez bloga. ​

Mam nadzieję, że już od początku nie zniechęciłam Was do siebie ;) 

Już za chwilę koniec, więc może przedstawię Wam podsumowanie mojego roku? Co Wy na to? Pierwszy konkretny post już w krótce, mam nadzieję, że się spotkamy. 

Likes

Comments