Kiedy byłam chora kupiłam sobie kolejną książkę do czytania,żeby umilić sobie czas i leżenie w łóżku. Mój wybór padł na tytuł "Był sobie pies " W. Bruce Camerona.

Tym razem chciałam sobie poczytać coś lekkiego,przyjemnego,pozytywnego ale jak się okazało książka ta jest mega wyciskaczem łez 😉 Jednakże jest to pozytywne,książkę czyta się z zapartym tchem, lekko i przyjemnie. Ale jak się jest wrażliwcem takim jak ja, który historie książkowe przekłada na własne życie,stawiając siebie za bohatera, niestety musi się liczyć, że momentami może być lekko zdołowany,smutny i na granicy depresji 😊

Jest to najlepsza książka jaką przeczytałam w ostatnim czasie. Wszyscy Ci co kochają psy, powinni ją przeczytać. Mi osobiście zmieniło się podejście do mojego psa Leosia i dzięki tej książce będę już wiedziała co może siedzieć w tej małej jego główce . A co najważniejsze, książka ta w pewien sposób przygotowuje nas do najgorszego momentu jakim jest odejście psa,kiedy jest już stary. Nie wyobrażam sobie tego i liczę, że jeszcze bardzo długo to nie nastąpi. Mój Leo ma dopiero 5 lat. Dopiero albo już... Widać, że już trochę się zestarzał, dużo śpi, ale ponoć ma dopiero 40 lat, tak więc druga młodość przed nim 😃🐶

Książka doczekała się ekranizacji w kinie. Niestety nie miałam jeszcze okazji wybrać się na ten film, i tak na prawdę nie wiem czy chcę drugi raz przeżywać to samo co podczas czytania. Więc chyba poczekam na DVD i spokojnie w zaciszu domu obejrzę film, żeby na legalu móc się wzruszyć 😉

Czytaliście tą książkę bądź byliście w kinie? Podzielcie się swoimi przeżyciami 😊

Przenieś swój blog na Nouw - teraz możesz importować swój stary blog - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Dalej walczę z dietą 😊 Tym razem postanowiłam wypróbować dietę oczyszczającą owocowo-warzywną 1000 kcal, trwającą tylko 5 dni. Celem jej jest OCZYSZCZENIE-ODŻYWIENIE-ODMŁODZENIE.

Catering dietetyczny zapewnia nas,że w 5 dni oczyścimy swój organizm. A dzieje się to dzięki odpowiednio zbilansowanym posiłkom, które pozwalają zaopatrzyć organizm w niezliczoną ilość witamin i wszystkich potrzebnych substancji mineralnych. Produkty zachowują wszystkie swoje wartości odżywcze przez to, że nie ma procesu pasteryzacji. Dość istotną kwestią jest również to, że oferowane soki uzyskiwane są za pomocą wyciskarki a nie sokowirówki. Dzięki temu zawierają one więcej enzymów i składników odżywczych.

Dzienne menu składa się również z 5 posiłków, tyle że w tej diecie przeważają soki owocowo-warzywne.

Każde danie jest rozpisane na kartce na której podane są wartości takie jak białko, tłuszcz, węglowodany Dzięki temu wiemy ile czego spożywamy i ile czego znajduje się w danym produkcie.

Jeden dzień diety oczyszczającej jest za mną. Przyznam się,że to był ciężki dzień. Byłam cały czas głodna i nie do końca zjadłam wszystkie 5 posiłków,bo zwyczajni w świecie mi nie smakowały. Miałam chwilę zwątpienia, że jest to bez sensu i ze tylko wydałam bez sensu pieniądze,bo nie będę tego jadła. Dzisiaj jednak menu jest dużo lepsze i póki co jestem już po śniadaniu i myślę, że resztę posiłków również skonsumuję 😄

Koszt takiej diety na 5 dni wynosi 145 zł. Nie jest to dużo,więc można śmiało próbować. Jestem ciekawa czy po tych 5 dniach waga mi spadnie. Tą kwestię poruszę w następnym tygodniu i wam powiem czy są efekty 😉 Zapomniałam wspomnieć, że dietę taką zaleca się stosować raz na kwartał.

Tym razem skorzystałam z usług innego cateringu http://miodmalina.eu/ Catering ten dowozi swoje diety do takich miast jak: Warszawa, Lublin, Lubartów, Biała Podlaska, Radzyń Podlaski,Międzyrzec Podlaski oraz Łuków. Bardzo polecam ten catering,jedzenie jest smaczne i świeże, a co najważniejsze codziennie jest co innego. W swojej ofercie mają wiele różnych diet, jest w czym wybierać. 😃

Poniżej zdjęcia dzisiejszego menu 😊 Miłego, słonecznego dnia wszystkim ! 💛

POTĘŻNY ZASTRZYK ZDROWIA​

Likes

Comments

Wróciłam ! 😃

Dawno mnie tutaj nie było,a to wszystko dlatego,że dopadła nas choroba. Pierwsza rozchorowała się moja córka,złapała infekcję wirusową i nie obeszło się bez gorączki,kataru,kaszlu,wizyt u lekarza,masy leków a na koniec nawet wysłano nas na badanie krwi 😱 Na szczęście po 4 dniach choroba minęła (co za ulga dla matki ;) ) ale nie opuściła naszego domu,tylko przeskoczyła na mnie. U mnie obeszło się bez gorączki,ale lekki katar i kaszel mam jeszcze do tej pory.

Z racji tego, że czuje się już o wiele lepiej,zaczął się nowy tydzień,nawet trochę słońce poświeciło z rana, postanowiłam przywołać wiosnę swoim lookiem 😉 Już się nie mogę doczekać schowania zimowych kurtek głęboko do szafy,żeby móc zaszaleć ze stylizacjami. Uwielbiam modę,jak już pisałam wcześniej,dlatego tez śledzę nowinki w modzie i jeżeli coś jest w moim stylu od razu to kupuję. Bardzo lubię naturalne kolory i najlepiej się w nich czuję. Wszystkie odcienie beżu, szarości, biel, czerń, khaki to są moje kolory. Nie powiem ,kolor czerwony też bardzo mi się podoba,ale jednak nie koniecznie dobrze się w nim czuję, gdyż kolor ten stawia naszą osobę w centrum uwagi,za czym nie koniecznie przepadam. Jestem bardziej skromna 😊

Także w moim MoDoWo MiAsTeCzKoWo dzisiejszy SPRING LOOK w iście światowym stylu 😃

Płaszcz : Aggi http://aggi.pl/

Komin : House http://www.house.pl/pl/pl/

Spodnie : Lee http://www.lee.pl/

Szpilki : Deezee https://deezee.pl/


Wiosno przybywaj ! 🌸

Likes

Comments

Ach to jest moje wielka słabość...😍

Uwielbiam torebki! Nie wszystkie,obecnie jestem na etapie fascynacji torebek znakomitego Michaela Korsa. Są one cudowne,idealnie wpasowujące się w moją estetykę. Są jednocześnie proste jak i eleganckie. I oczywiście jakość. Jakość jest na najwyższym poziomie,każdy detal torebki jest wykonany z niesamowitą precyzją.

Zbliżają się Walentynki, moje drogie Panie,jest to idealny prezent dla nas 😉👜

Muszę się przyznać,że przynajmniej raz w tygodniu zaglądam na stronę https://www.chiara.pl/pl/aby sprawdzić jakie nowe modele torebek Michael Kors się pojawiły. Z bólem serca oglądam te wszystkie torebki,bo każda z nich mi się bardzo podoba,a 80% modeli chciałabym mieć w swojej garderobie 😄 Najmodniejsze kolory tego sezonu przyprawiają o zawrót głowy! Są to moje kolory. Odcienie szarego,burgund...LOVE 😍

Obecnie jestem szczęśliwą posiadaczką 2 torebek Michael Kors. Pierwszą zakupiłam dokładnie rok temu, spędzając weekend w Pradze. Była to granatowa listonoszka Selma.

Kolejny mój ulubiony kolor 😉Torebka sprawdza się idealnie.Jest wygodna w użytkowaniu,przewieszona przez ramię pozwala mieć obie ręce wolne. Pojemność też jest odpowiednia,bez problemu mieści się w niej duży portfel,smartfon,klucze, mniejsza szczotka do włosów. Zmieścimy w nią wszystko,co jest nam potrzebne do wyjścia w danej chwili. Super się sprawdza podczas wycieczek, wieczornego wyjścia do klubu. Prezentuje się bardzo efektownie.

Kolejnym moim zakupem był shopper Michael Kors,dokładnie Jet Set Travel w kolorze rudego brązu.

Do codziennego użytku przydaje się również większa torebka,aby móc pomieścić drobne zakupy,ważne dokumenty itp. W związku z tym zdecydowałam się na model Jet Set Travel ten większy,bo jest również troszkę mniejszy. Powiem szczerze, że gdy dotarła do mnie owa torebka,trochę przestraszyłam się jej wielkości,ale na dzień dzisiejszy już się przyzwyczaiłam i nie wyobrażam sobie, że mogłaby być mniejsza. Nie oznacza to, że jest ona mega duża, po prostu w porównaniu do Selmy,różnica jest dość spora,więc trzeba się przestawić na inne gabaryty i kształt 😊 W środku Jeta znajduje się duża przegródka z zamkiem oraz wiele mniejszych przegródek. Można w niej pochować co się tylko chce,pomadki,pamięć przenośną,laptop,tablet i wiele wiele innych,ogranicza nas tylko wyobraźnia.

Jest mega zadowolona z tych torebek. Noszę je codziennie na zmianę. Z niecierpliwością czekam ,aż stanę się posiadaczką jakiegoś nowego modelu torebki Michael Kors 😉 Najgorsze jest to, że budżet najbardziej na tym ucierpi. Ale marzenia trzeba spełniać! Szczęśliwa kobieta, to spokojna kobieta 😄

A propos marzeń....moim największym marzeniem jest posiadanie torebki Louis Vuitton, na początek chciałbym mieć model Neverfull. Tak wiem,standard, sporo kobiet takie posiada, za pewne ze względu na dość przystępną cenę, ale to nie jest istotne, pragnienie jest zbyt wielkie 😉 I od czegoś trzeba zacząć przecież ;) Mam w planie wyrobić się z zakupem do 30-stki,więc mam jeszcze 2 lata. Czas zacząć odkładać do skarpety ;)

Miłego tygodnia życzę wszystkim !

Likes

Comments

Cześć wszystkim ! 😚

Nie dawno pisałam o makijażu oczu, co stosuję,żeby rzęsy były piękne,długie i zdrowe. Dzisiaj chcę wam przedstawić swoje bestsellery do makijażu twarzy. Moją TOP marką jest MaX Factor.

Zazdroszczę kobietom,które mają gładką cerę, beż żadnych przebarwień,blizn, porów i krostek, które są w stanie wyjść z domu bez podkładu,bądź tylko z kremem BB. Ja niekoniecznie mogę sobie teraz na to pozwolić. Przed ciążą owszem,moja cera była idealna,jak u dziecka, tyle, że dość blada :) Mam dość jasną karnację. I wtedy ,żeby dodać sobie trochę urody,stosowałam różne podkłady,które dawały efekt opalonej skóry. Po ciąży, na brodzie niestety pojawiły mi się czerwone krostki,jak po trądziku, na które nic nie działało i wtedy podkład zaczęłam używać,żeby cera była idealna. Co za ironia losu 😉

Jest to dość kłopotliwa dolegliwość, bo i podkład nie koniecznie daje radę. W związku z tym, musiałam znaleźć podkład idealny. Dość długo używałam podkładu Revlon. Jest on do tej pory dla mnie jednym z lepszych, ale żeby skóra twarzy trochę odpoczęła od niego, kupiłam podkład Max Factor. Po pierwszym użyciu,byłam w totalnym szoku. Jest po prostu cudowny. Kolor dopasowuje się do skóry,wtapia się idealnie, nie ma efektu maski,trzyma się 12 h i cera wygląda na naturalną. Mam dość suchą skórę a dzięki podkładowi Max Factor nie czuję efektu ściągnięcia, skóra jest nawilżona i oddycha.

Do nie dawna podkład ten kupowałam jedynie w Drogerii Rossmann za cenę 59,99 zł. Cena dość jest wysoka,ale warta swojej jakości. Jednak wczoraj nie chcący znalazłam w internecie perfumerię, w której ten oto podkład max factor kosztuje 34,99 zł a z wysyłką wychodzi 40,99 zł, tak więc tutaj cena jest dużo bardziej atrakcyjna. Link do internetowej perfumerii http://twojaperfumeria.pl/perfumeria/specials.php


Oprócz podkładu, nie wyobrażam sobie makijażu twarzy bez dobrego bronzera. Tutaj również zdecydowałam się na bronzer marki Max Factor. Ważne jest, że ma dołączony pędzelek, który jest dość gruby(czyt. idealny do konturowania kości policzkowych) oraz kosmetyk ten jest bardzo wygodny w użyciu, dzięki jego sypkiej postaci. Jak dla mnie nr 1 😍

Zapomniałam jeszcze wspomnieć, że po nałożeniu podkładu MaX Factor,zawsze utwierdzam go sypkim pudrem,żeby cera się nie świeciła. Oczywiście tutaj was również nie zaskoczę,gdyż sypki puder również wybrałam z MaX Factora 😃

Muszę przyznać się,że pierwszym czym się kierowałam przy wyborze pudru,było ładne opakowanie. Od razu w oczy rzuciła mi się ta puderniczka. Jest bardzo elegancka, w kolorze złota, zawiera lusterko i gąbeczkę. Zestaw idealny, do poprawiana makijażu poza domem. Miło jest wyciągnąć ją w towarzystwie innych osób, gdyż od razu staje się obiektem pożądania. Uwielbiam mieć takie ładne "gadżety "😉 Oczywiście,tak jak w podkładzie, również puder ma wiele odcieni do wyboru. Ja ze względu na jasną karnację,wybieram puder sypki w kolorze naturalnym. Najlepiej się dopasowuje do każdego podkładu.

I to byłoby na tyle. To są moje 3 Bestsellery Max Factor ! Polecam tę markę w wyborze kosmetyków.

Na koniec chciałabym również polecić książkę opisującą Max Factora a właściwie Maksymiliana Faktorowicza, gdyż miał on pochodzenie polsko-żydowskie. Książka jest mega. Opisuje początki powstawania kosmetyków tej marki i życia Factora. Jest to bardzo inspirująca i interesująca historia .Dawno nie czytałam tak dobrej książki z tej kategorii. Fajnie jest się dowiedzieć, jak stopniowo powstawał teraz już idealny podkład do twarzy. 😊 Dzisiaj rozpoczyna się weekend,więc ta pozycja obowiązkowa do przeczytania 😃

Życzę miłego weekendu !

Likes

Comments

😱Kolejny rok za mną !

Wczoraj obchodziłam swoje 28 urodziny. Przerażające jest to, że zbliżam się wielkimi krokami do 30 :) Jeju kiedy to zleciało?! Jak wczoraj pamiętam hucznie obchodzoną 18-nastkę. A było to już 10 lat temu.

W tym roku obeszło się bez wielkiego świętowania, z racji z tego ,że był to wtorek,dzień jak co dzień, czyli w pracy. Męża też nie ma w domu, bo obecnie pracuje za granicą,także swoje urodziny celebrowałam w skromnym gronie mojej córki i "synka" Leosia :)

Pozwoliłam sobie w tym dniu na odrobinę rozpusty kupując widoczny na zdj tort :) Dieta dietą, akcja bikini wstrzymana na 1 dzień. A tort był pyszny ;)

Nawet mężowi udało się mnie zaskoczyć, ponieważ kurier dostarczył do mnie piękny bukiet tulipanów. Są to moje ulubione kwiaty :) Wiosnę czuć w powietrzu 😍

Jakoś udało mi się przetrwać ten wczorajszy dzień. Od poprzednich urodzin, jakoś już mnie one nie cieszą. Czas mija przerażająco szybko. Najlepiej to widać po naszych dzieciach,jak szybko dorastają . Na szczęście czuję się na mniej lat niż mam,więc aby zdrowie dopisywało to będzie dobrze 😉

Na poprawę humoru,wczoraj wieczorem zrobiłam sobie na pamiątkę zdjęcie, na którym jestem o wiele starsza 😃 Tak z przymrużeniem oka . Niestety każdego z nas to czeka,więc cieszmy się chwilą 😊

I oby do następnych urodzin !

Likes

Comments

Kobiece spojrzenie....

Która z nas nie chce mieć pięknych,długich,gęstych i czarnych rzęs. Dla mnie podstawą makijażu są pomalowane oczy tuszem do rzęs,cienie do powiek i inne sprawy są nieistotne. Sama osobiście nie wyjdę z domu bez pomalowanych rzęs. Mogę nie mieć podkładu na twarzy,ale tusz zawsze. A to dlatego, że oczy najbardziej przykuwają uwagę drugiej osoby. Gdy oczy będą się wyróżniać,cała reszta jest niewidoczna :)

Niestety,nie każda z nas urodziła się z takimi pięknymi rzęsami o jakich marzymy. Ale w obecnych czasach, możemy oszukać trochę naturę i pokombinować z dostępnymi na rynku produktami do rzęs. Obecnie bardzo modne,przynajmniej u mnie w mieście jest przedłużanie i zagęszczanie rzęs,metodą 3D,1:1 itp. Tak na prawdę nie znam się na tym kompletnie,bo nigdy z tego nie korzystałam i nie zamierzam. Mam może błędne przekonanie,że po takich zabiegach,rzęsy całkowicie będą w gorszym stanie,słabsze i brzydsze. Dlatego też, akceptuję swoje rzęsy takimi jakimi są, zawsze mogłoby być gorzej, a uważam, że w moim przypadku jest na prawdę dobrze ;)

Kiedyś również używałam odżywek do rzęs,tych droższych i tańszych np. Regenerum bądź Revitalash,jednak nie widziałam aż tak znaczącej różnicy w wyglądzie,że zaprzestałam tego używać. Słyszałam również opinie,że stosując wymienione odżywki,trzeba regularnie je aplikować, nie zapominać o tym,wtedy efekty są super. Ja niestety czasami o tym zapominałam :)

W związku z tym, jedynym ratunkiem dla mnie było znalezienie idealnego tuszu do rzęs. Nie było to prostym zadaniem i trwało dość długo,bo nie spełna rok temu dopiero odkryłam tusz idealny . Przynajmniej do moich rzęs :) Mianowicie jest to tusz firmy Astor https://www.astorcosmetics.com/pl-PL .

Zawiera on olejek arganowy. Jest on niesamowicie istotnym składnikiem tuszu,ponieważ odżywia,regeneruje a co najważniejsze wspomaga wzrost rzęs. Jak dla mnie bomba ! I to na prawdę działa. Sama w lustrze zauważyłam różnicę. Już po 1 użyciu tuszu, rzęsy były cudowne. Gdy koleżanki mnie zobaczyły jeszcze tego sama dnia,od razu zauważyły moje oczy i zaczęły się dopytywać co to za ekstra tusz. Innym razem będąc u lekarza, pani na recepcji powiedziała mi komplement " jakie ma Pani piękne rzęsy" i oczywiście nie skończyło się, bez pytania o tusz. Także jak widzicie, takie sytuacje są najlepszą rekomendacją dla tuszu Astor.

Długo na niego czekałam, ale cieszę się, że go w końcu odkryłam. Innych tuszy nawet nie kupuję. Szczoteczka bardzo ładnie rozdziela rzęsy , nie skleja ich., wydłuża. Cena tuszu to 39,99 zł, także jest przystępna. Maskarę zazwyczaj kupuję w Drogerii Rossmann oraz w Drogerii Natura.
Bardzo polecam. Będziecie zadowolone 👍👌😊

Poniżej zamieszczam swoje zdj z pomalowanymi rzęsami. Zdjęcie w żaden sposób nie było retuszowane, jest to real foto :)

Likes

Comments

GOOD MORNING 😉

Dzień dobry Kochani ! Rozpoczynamy nowy tydzień, ostatni tydzień stycznia. O rety jak ten czas szybko leci 😨 Jak co poniedziałek, budzik nastawiam na 7 rano. Wstaję i szybciutko się ogarniam,żeby o 7.20 ,zbudzić moją córkę do przedszkola . Z racji tego, że lubię spać, to budzę się najpóźniej jak to jest możliwe. Dzięki temu opanowałam "zrobienie się na bóstwo" w 20 minut ;) Jak na poranną toaletę, ubranie się i wykonanie pełnego makijażu,jest naprawdę nieźle.

Na zdjęciach przedstawiam wam,moją córkę Zuzię oraz mojego psiego "synka" o imieniu Leo. Pierwszy był Leoś. Jest już z nami 5 lat, więc już z niego jest trochę staruch. Dlaczego akurat wybrałam rasę Yorkshire Terrier? A dlatego,że jest to rasa małych piesków,przyjaznym ludziom,nie potrzebują bardzo dużo aktywności a co najważniejsze można nauczyć ich korzystania z kuwety,jeżeli nie chce nam się rano wychodzić na spacer. W moim przypadku sprawdziło to się idealnie,ponieważ w tamtym czasie mieszkałam w bloku i nauczyłam Leosia, załatwiać się w wyznaczonym miejscu na balkonie. Było to mega wygodne dla mnie. Posiadanie psa stało się samą przyjemnością a nie przyjemnością z obowiązkiem, Leo był "samoobsługowym" psiakiem :) Jest to na prawdę kochany pies. Uwielbiam jak plącze mi się pod nogami i gdy słychać jego stukanie paznokci po panelach podczas chodzenia.

Kiedy pojawiła się Zuzia na świecie, a było to 3 lata temu, trochę obawiałam się reakcji Leosia. Myślałam, że może będzie zazdrosny. Pierwszego dnia,kiedy wróciłyśmy ze szpitala do domu,Leoś był tak ciekawy co przynieśliśmy ze sobą, że wskoczył do łóżeczka Zuzi :) Zobaczył,powąchał i od tamtej pory była to miłość od pierwszego wejrzenia 😍 Kiedy kładłam córeczkę na kanapę bądź na łóżko, Leoś zawsze kładł się koło niej i jej pilnował. Tak sobie razem drzemali. Cóż to był za wspaniały widok. Teraz gdy, Zuzia już jest duża, to razem się bawią, biegają,grają w piłkę, a jeśli ktoś chce Zuzię dotknąć czy pozaczepiać, Leo od razu przystępuje do ataku i szczerzy zęby na tego kogoś. Nie da nikomu jej skrzywdzić. Pies to najlepszy przyjaciel człowieka ! Nie wyobrażam sobie, żeby Leosia mogło nie być z nami 🐶

Będąc modomaniaczką, nie oszczędzam również córki :) Uwielbiam ją stroić. Wybierając się na zakupy, co raz częściej sobie nie kupię nic, ale dla niej kupię kilka toreb ubrań. Która mama tak nie ma ? ;) Na szczęście, Zuzia chyba tą pasję odziedziczyła po mnie, ponieważ lubi chodzić na zakupy. Zdejmuje z wieszaków ubranka, przykłada je do siebie i pyta się : "Fajne ? " :) Ostatnio będąc w popularnej sieciówce H&M ,chciałam jej przymierzyć jeansową kurteczkę, która była w 2 kolorach,ciemniejszym i jaśniejszym. Niestety odpowiedni rozmiar był tylko w wersji ciemniejszej, a jej się spodobała ta jaśniejsza i za żadne skarby nie chciała zmierzyć tej w kolorze ciemnego jeansu. Jak widać 3 latka, ma już swoje gusta i upodobania :)

OOTD Zuzi :

Czapka : H&M

Futerko: H&M

Jeansy : H&M

Botki : H&M

Cały look mojej córki to jedna marka H&M ;)

Jest to mój jeden z ulubionych sklepów http://www2.hm.com/pl_pl/dziecko.html

OOTD Mój :

Koszula : Pull&Bear http://www.pullandbear.com/pl/pl/

Jeansy : Lee http://www.lee.pl/

Zegarek : Michael Kors https://fabrykazegarkow.pl/

Naszyjnik : Yes http://yes.pl/


Likes

Comments

Niedziela....koniec weekendu!

Wszystko co dobre,szybko się kończy.Nie dawno był piątek wieczór,a już jest koniec niedzieli. Z racji tego,pozwoliłam sobie na odrobinę luksusu i relaksu :) Córkę położyłam spać, a sama zamknęłam się w łazience. Przedpołudnie dzisiejszego dnia ,tak jak pewnie większość z was przeznaczyłam na zakupy. Oprócz sklepów z odzieżą, odwiedziłam również Drogerię Natura. Wstąpiłam tam tylko po mój ulubiony tusz do rzęs( o nim napiszę innym razem ;) ),kiedy na półce ujrzałam najpierw fajną butelkę, z drewnianym korkiem,a gdy podeszłam bliżej ,okazało się, że jest to sól do kąpieli. Jest to coś czego ostatnio używam bardzo dużo,więc testuję każdą nowość. Kąpiel w wannie z aromatyczną solą jest mega odprężająca.Polecam każdemu, nie tylko kobietom ale i mężczyznom :)

Tak jak wspominałam wcześniej, sól do kąpieli, ma bardzo intensywny, orzeźwiający zapach malin. Wąchając ją,chciałoby się ją zjeść ! Opakowanie jest eleganckie, może być fajną dekoracją łazienki,po uprzednim zerwaniu naklejek. Butelka jest szklana, z drewnianym korkiem,o pojemności 500 ml. Jest to produkt polski,Stara Mydlarnia, http://staramydlarnia.pl/ Odświeżająca sól pochodzi z Morza Martwego. Detoksykuje,oczyszcza,oraz złuszcza martwy naskórek. Dzięki czemu nasza skóra jest mocno nasycona mikro-i makroelementami. Przez to chroniona jest przed przesuszeniem. Zachęcające jest również to, że ważną rolę odgrywa w zabiegach odchudzających,ponieważ jej stosowanie przyśpiesza metabolizm i pobudza krążenie krwi. Jak dla mnie ekstra. Kolejny produkt pomocny w akcji bikinii :) Przeznaczenie tej soli to : skóra sucha,wrażliwa, zniszczona. Idealnie dla mnie, bo skórę mam bardzo suchą, a i na pewno też zniszczoną wiekiem i ciążą. Po kąpieli czułam się odświeżona, zrelaksowana i co najważniejsze, czułam, że skóra jest nawilżona. Jestem bardzo zadowolona. Każdy powinien ją mieć w swojej łazience. Kupujcie bez zastanowienia !

A tymczasem życzę miłej nocki i udanego nowego tygodnia. Niech poniedziałek zacznie się doskonale ! :)

P.S. Zapraszam do obserwowania i komentowania. Każda uwaga,jest cenna dla nowicjusza takiego jak ja :)

Likes

Comments

Lato zbliża się wielkimi krokami !

Jak co roku obiecuję sobie, że doprowadzę swoją figurę do porządku,żeby móc się pokazać w stroju kąpielowym, czy też w krótkich spodenkach i letnich sukienkach. W związku z tym, że co roku obmyślam sobie taki plan, muszę stwierdzić, że nie do końca udaje mi się ten cel osiągnąć. I ciągle zaczynam od początku :)

W 2017 roku postanowiłam akcję bikini rozpocząć od zdrowego odżywiania. Bardzo lubię jeść, a w szczególności wieczorami, po całym ciężkim dniu, kiedy w końcu mogę usiąść na kanapie, włączyć ulubiony serial. Jest to dla mnie relaks i nagroda,najczęściej w postaci czegoś słodkiego bądź o zgrozo chipsów. Niestety ciężko jest mi odmawiać takich rzeczy. Czy też macie podobnie?

Jednak tym razem chcę udowodnić, że dam radę. Postawiłam na dietę pudełkową. Składa się ona z 5 posiłków o kaloryczności 1200 kcal. Porcje są naprawdę skromne,ale kiedy nasz żołądek już się przyzwyczai do takich małych ilości,można się tym najeść, a nawet długo czuje się uczucie sytości,ponieważ są to dania bardzo pożywne,zdrowe,nie zawierające pustych kalorii. Dzień zaczynam od śniadania, i następnie w odstępie 3 godzin, spożywam kolejno II śniadanie,obiad, przekąskę (zawsze w postaci zupy) i dzień kończę lekką kolacją, zazwyczaj są to różne sałatki. Dietę dostarcza mi catering Na-lekko (www.na-lekko.pl).

Dietę 1200 kcal spożywam już 2 miesiąc. Jestem bardzo zadowolona, ponieważ czuję się dużo lżejsza,organizm oczyszcza się z toksyn, tych wszystkich słodyczy i fastfoodów. Waga spadła o 3 kg, więc super. Cel jest bliższym osiągnięcia. Również istotnym atutem tej diety jest dla mnie oszczędność czasu. Gotowe posiłki wystarczy podgrzać,zajmuje to minutę na 1 pudełko. Zdecydowanie mniej,niż miałabym to ugotować sama.

Ale to nie wszystko. Oprócz diety,również wspomagam się balsamami wyszczuplającymi. Nie wiem,czy naprawdę one wysmuklają naszą sylwetkę, ale ja chcę w to wierzyć i chyba wierzę, bo używam tego codziennie. Wczoraj kupiłam nowość. SORAYA BodyDiet 24 - intensywne wyszczuplanie. Producent zapewnia, że ciało stanie się bardziej sprężyste,a nasz brzuch będzie szczuplejszy. Zapach jest bardzo fajny, konsystencja typowo balsamowa, dobrze się wchłania w ciało.
Tylko używać i czekać na pierwsze efekty. :)

W akcji bikini również ważna jest aktywność fizyczna. Zajęcia fitness bądź siłownia. Efekty wtedy są mega widoczne. Ale o tym już w następnym wpisie.

Miłego dnia ! :) Buziaki


Likes

Comments