​Nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy tak bardzo narzekają na swoje życie. Uważam się za osobę bardzo empatyczną, staram się stawiać się w miejscu osób, z którymi rozmawiam. Czasami jednak mam wrażenie, że nie potrafią doceniać tego, co mają i szukają problemów tam, gdzie ich nie ma. 

Doszłam do wniosku, że moje życie jest piękne.. 

A może to moje podejście do życia jest piękne? 

Jestem wolną osobą. Żyję w wolnym kraju. Mam prawo podejmować decyzje (czasem głupie, pochopne, lecz wciąż.. własne). Do szczęścia potrzebuję jedynie otwartego nieba nad głową, zapachu skoszonej trawy latem, życzliwych ludzi.. Mogłam się urodzić w Arabii Saudyjskiej i na zakupy jeździć pod nadzorem despotycznego ojca czy też brata, a później męża, z którym rodzina zaaranżowałaby mi małżeństwo. Czytając kolejne książki z serii "Arabska Żona" tak bardzo uświadamiam sobie, jaką jestem szczęściarą. 

Teoretycznie nie ma sytuacji, z której nie da się wybrnąć. Jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia. Często słyszę, że jestem rozpieszczona i gdybym trafiła dziś do Kenii, już po kilku godzinach zjadłyby mnie lwy. Zawsze się z tego śmieję. Przecież.. nigdy nie wiemy jak zareagowalibyśmy w danej sytuacji. Mimo, iż nie jesteśmy zwierzętami (choć do tego królestwa gatunkowo należymy, co niekiedy widać gołym okiem) wciąż posiadamy instynkty, które pozwalają nam przetrwać kryzysowe momenty. 

Więc jeśli jeszcze raz pomyślisz, jak beznadziejny jest twój los, ponieważ musisz wstać rano na uczelnię/do pracy, wyobraź sobie, że mogłabyś mieszkać w którymś afrykańskim kraju i w tym momencie, zamiast pod prysznic, musiałabyś najpierw iść po wodę kilka kilometrów i nieść ją w ciężkim baniaku na głowie. Od razu czujesz się lepiej, prawda?


Ściskam,

Wilczyca

Zaprojektuj swój blog - wybierz jeden z mnóstwa gotowych szablonów na Nouw lub utwórz własny, metodą „wskaż i kliknij” - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Chciałabym się podzielić z Tobą swoimi ulubionymi cytatami.

Są to sentencje, cytaty, aforyzmy, które sprawiają, że mój dzień staje się piękniejszy. Motywują mnie do działania, do tego, by szukać w życiu i w ludziach prawdy, a także dobra. Słowa, które sprawiają, że mam ochotę marzyć.. Uciekać myślami do świata, który zdecydowanie odbiega od tego, który mam wątpliwą przyjemność oglądać na co dzień.

Oto pierwszy z nich:

"Nie interesuje mnie, jak zarabiasz na życie. Chcę wiedzieć, za czym tęsknisz i o czym ośmielasz się marzyć wychodząc na spotkanie tęsknocie swego serca.
Nie interesuje mnie ile masz lat. Chcę wiedzieć, czy dla miłości, dla marzenia, dla przygody życia zaryzykujesz, że wezmą cię za głupca.
" - Oriah Mountain Dreamer.

Znalazłam go dawno temu, kiedy koleżanka podesłała mi test osobowości. Byłam naprawdę zaskoczona, bo jego wynik zgadzał się całkowicie z moimi przekonaniami o tym, jaką osobą jestem. Opis mojego typu osobowości okraszony był powyższym cytatem. Od razu się w nim zakochałam.

(btw link do testu: https://www.16personalities.com/pl/darmowy-test-osobowosci - polecam!)

Kolejny, może nieco mniej optymistyczny:

"Życie jest tylko przechodnim półcieniem,
Nędznym aktorem, który swą rolę
Przez parę godzin wygrawszy na scenie
W nicość przepada - powieścią idioty,
Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą." - William Shakespeare z książki "Makbet".

Czytając Makbeta natrafiłam właśnie na ten fragment, który wręcz wbił mnie w fotel. Jego przesłanie wydawało mi się wtedy tak głębokie, że przez dłuższą chwilę próbowałam odnieść je do swojego życia. Czy naprawdę wszyscy jesteśmy aktorami? Odgrywamy przypisaną nam z góry rolę? Czy wszyscy noszą jakieś maski? Zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem ja nie jestem aktorką, która jest jednocześnie marionetką w rękach innych ludzi.. Która nigdy nie może być sobą, wciąż wystawiana na scenę, na opinię i ocenę innych...

Zrozumiałam, że warto jest być sobą. Ludzie mogą Cię pokochać lub znienawidzić, ale przynajmniej masz pewność, że jesteś szczera/y sama ze sobą..


CDN.

Likes

Comments

Na pewno nie raz zastanawiałeś/łaś się nad tym, dlaczego niektórzy ludzie zakochują się łatwiej i szybciej, niż pozostali. Domyślam się, że ta myśl pojawiła się głównie wtedy, kiedy sam byłeś w podobnym stanie zauroczenia lub zakochania. Chciałeś/łaś wiedzieć, dlaczego obiekt twoich westchnień traktuje Cię bardzo swobodnie, bez okazywania Ci większej uwagi, kiedy Ty, nieustannie zaprzątasz sobie głowę myślami o nim lub o niej. Niestety, życie nie jest tak kolorowe jak nam się wydaje. Uczucia to siła, której nie potrafimy okiełznać, której nie potrafimy się przeciwstawić. Co więcej - ostatnie badania pokazują, że grono "emocjonalnych masochistów" stale się powiększa. Dlaczego masochistów? Jak sama nazwa wskazuje, to grono ludzi, którzy świadomie wybierają cierpienie i ból, związane z przeżywaniem różnych stanów emocjonalnych.

Świadomie wybierają obiekty, w których lokują swoje uczucia i choć doskonale wiedzą, że nie będzie z tego nic dobrego - lecą do swoich ukochanych "oprawców" jak ćmy do ognia.

Starsza kobieta po przejściach? Mężczyzna z mroczną przeszłością, który szuka związku bez zobowiązań? - Myślisz sobie "CZEMU NIE!", próbujesz igrać ze swoją intuicją, która podpowiada Ci, że to cholernie zły pomysł, bo przecież Ty szukasz uwagi, miłości i ciepła, którego oni nie mogą Ci dać. Uwierz mi, nie uda Ci się nikogo w sobie rozkochać, jeśli od początku właśnie taki masz wobec kogoś plan.

Uważaj, by ktoś nie wrzucił Cię do szufladki..

Mówisz sobie, że z tobą będzie inaczej. Nie dasz się wpędzić w relację typu friends with benefits. A potem Twój luby uderza Cię ową propozycją w twarz, traktując Cię przedmiotowo. Co robisz? Oczywiście nie uciekniesz. Nie wycofasz się. Będziesz tkwić w takiej beznadziejnej relacji, która sprawia Ci ból. Dalej wierzysz, że uda Ci się tego kogoś zmienić. Patrzysz w ekran telefonu i zastanawiasz się, dlaczego on/ona do Ciebie nie pisze? Dlaczego nie zadzwoni? Dlaczego to wiecznie Ty jesteś osobą, która domaga się kontaktu.. spotkań?

Udaje Ci się z tego wyjść. Swoje już wycierpiałeś. Zapominasz, że ta osoba była w Twoim życiu.

Szukasz kolejnej relacji, która niczego dobrego nie wróży, bo przecież...

jesteś emocjonalnym masochistą.

Likes

Comments

Hej! To mój pierwszy wpis na tym blogu. Właściwie.. to mój pierwszy "prawdziwy" blog. Nigdy wcześniej nie miałam okazji, by podzielić się swoimi przemyśleniami z większym gronem odbiorców. Moje życie pewnie uznasz za proste, łatwe, nieskomplikowane. Dla każdego, kto ma swój mały świat i swoje problemy, te cudze urosnąć mogą do rangi dramatów, albo wręcz przeciwnie, możemy je zbagatelizować i uznać za totalne błahostki. Chciałabym jednak zabrać Cię do mojego świata. Jeśli się w nim odnajdziesz - fantastycznie. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli nie - cóż, miło było Cię tu gościć chociaż przez chwilę.


Ściskam,

Wilczyca.

Likes

Comments