Zimowa aura zachęca do spacerów :) tak też uczyniliśmy, wybraliśmy się na zimowy spacer po lesie miejskim :) Skrzypiący śnieg, spora dawka mrozu i piękne słońce sprawiły, że przechadzka zaowocowała pięknymi zdjęciami autorstwa mojego Męża :) zachęcam do przejrzenia - zauważcie moją słabość do marki H&M, jestem ubrana prawie w całości w ubrania z tej sieciówki :) nie było to zamierzone :) kurtka i spodnie z tegorocznej kolekcji, rękawiczki i czapka sprzed kilku sezonów.

Stylizacja:

kurtka, czapka, rękawiczki, spodnie - H&M

torebka - Stradivarius

buty - NO NAME

  dsc02883dsc02909dsc02928-2dsc02916dsc02946dsc02933dsc02871

Likes

Comments

Zapraszam Was na mój nowy film, w którym przedstawiam efekty kolejnego prostowania keratynowego Encanto.

Tym razem kupiłam 100-ml oryginalne opakowania - bardzo dobrze zabezpieczone.

Ilość produktu spokojnie wystarczyła na pokrycie moich włosów.

Zapraszam do obejrzenia efektów oraz wysłuchania moich przemyśleń :)

Żeby zobaczyć moje Prostowanie keratynowe  kliknij tutaj :)

Likes

Comments

Skontaktuj się ze mną - alinoe86@wp.pl

lub przez formularz:

[contact-form][contact-field label='Name' type='name' required='1'/][contact-field label='Email' type='email' required='1'/][contact-field label='Website' type='url'/][contact-field label='Komentarz' type='textarea' required='1'/][/contact-form]

Likes

Comments

Na twórczość Sylvii Plath trafiłam w 2001 r., kiedy wpadł mi w ręce numer "Wysokich Obcasów", opisujący jej życie, literacką karierę oraz prezentujący fragmenty jej poezji. Zafascynowała mnie historia amerykańskiej pisarki, tylko pozornie będącej uosobieniem idealnej dziewczyny z college'u - stypendystka Fullbrighta miała bowiem swoją mroczną stronę. Pochłonęłam "Szklany klosz", rozczytałam się w poezji, której wersy do dzisiaj stają mi przed oczami w ważnych życiowych momentach.

Ikona feministek?


Wielu współczesnych krytyków literackich utożsamia twórczość Plath z feminizmem. Burzliwy, pełen awantur i bojów o wzajemne dostrojenie związek z angielskim poetą Tedem Hughesem, mitologizacja postaci ojca - te aspekty z pewnością wywarły ogromny wpływ na recepcję jej twórczości. Po samobójczej śmierci Sylvia Plath stała się ikoną amerykańskich feministek, symbolem szaleńczej walki o byt, walki o własną osobowość, chęci wyzwolenia spod patriarchalnego wzorca, jaki panował w latach, w których przyszło jej żyć. Myślę jednak, że zamykanie Plath wyłącznie w feministycznym kręgu jest zbyt wielkim uproszczeniem. Nie sposób jednoznacznie określić jej twórczości - postać o tak barwnej, neurotycznej osobowości po prostu wymyka się spod wszelkich schematów i nie daje się wcisnąć w sztywną ramę.

Śmierć ojca


O relacjach Plath z mężczyznami można napisać wiele. Na jej kontakty z płcią przeciwną z pewnością wpłynęła przedwczesna śmierć ojca (Otto Plath był Niemcem; zmarł, gdy poetka była małą dziewczynką). Jej na pozór chłodny cynizm (co podkreśla często narratorka „Szklanego klosz” mówiąc „czuję się jak stary, kuty na cztery nogi cynik”) to reakcja obronna, niechęć do angażowania w kontakty z innymi ludźmi. Wynika to z gorzkiej świadomości, że jeśli najbliższa osoba opuściła ją, to nie może już nikomu zaufać. Pragnie uniknąć rozczarowania, woli więc podchodzić z dystansem do wszelkich przejawów miłości. Tak przynajmniej wynika z fabuły „Szklanego klosza”, w którym narratorka wielokrotnie drwi z Buddy’ego. W świetle najnowszych trendów w badaniach nad literaturą autor często bywa ściśle zespolony z narratorem. Należy to brać pod uwagę rozpatrując twórczość Plath. Pisarka nigdy nie wybaczyła ojcu jego wczesnego odejścia, dlatego zmitologizowała jego postać, uczyniła z niego coś na wzór okrutnego, dręczącego ją nieustannie SS-manna, co miało ścisły związek z niemieckim pochodzeniem ojca. Nie, Otto Plath nie miał nazistowskiej przeszłości, jego specjalnością były badania nad pszczołami, pisał na ten temat rozprawy naukowe. Pochodził z Grabowa na Pomorzu, w wieku szesnastu lat wyjechał do Ameryki. Jednak Sylvia pragnąc rozprawić się z dręczącym ja poczuciem nieobecności ojca, postanowiła dobudować wokół jego postaci coś na wzór mitu. Stąd w jej poezji znajdujemy czysto niemieckie wtręty:

Herr Boże, Herr Lucyferze,

Strzeż się,

Strzeż.

Z popiołów

Rudowłosa powstanę jeszcze,

By pochłaniać ludzi jak powietrze.

Albo wspomnienia o skórze „jak nazistowski abażur” lub przywoływanie motywu ciężkich wojskowych butów. Wszystkie te zabiegi maja na celu rozprawienie się z postacią ojca, jest to swoiste „wyrównanie rachunków”. Śmierć ojca ściśle zdeterminowała kontakty z mężczyznami.

Ted Hughes


Tak było w przypadku największej miłości Plath - Teda Hughesa. Poznali się na przyjęciu w Cambridge i od razu wiedzieli, że ta znajomość odegra kluczową rolę w ich życiu. Plath zachwyciła się przystojnym Anglikiem i stwierdziła proroczo w swoim dzienniku, że... kiedyś przez niego umrze. Postać tajemniczego, silnego poety wywodzącego się z Yorkshire mocno zaintrygowała Plath. Już ich pierwsze spotkanie mogło zwiastować burzliwy romans - na przyjęciu Sylvia ugryzła Teda w policzek, a on zerwał z jej włosów opaskę.

Sylvia Plath, Ted Hughes, american poet, american poetry, poezja amerykanska, poeci amerykanscy, literatura amerykanska

Również problemy natury psychicznej były „odpowiedzialne” za rozwój talentu młodej poetki. Pobyty w klinikach psychiatrycznych, co zostało opisane w „Szklanym kloszu”, terapia elektrowstrząsami… Neurotyczna osobowość Plath sprawiała, że zazdrosna o męża wielokrotnie urządzała mu dzikie awantury. Ten związek dwojga utalentowanych poetów był iście wybuchowa mieszanką. Początkowo Plath była niedoceniana przez krytyków, pozostawała w cieniu ciekawie zapowiadającego się młodego poety. Nie czuła jednak zazdrości o sukcesy męża. Przepisywała jego teksty, niejednokrotnie zaniedbując własną twórczość (potem „zrekompensowała” to sobie niszcząc jego rękopisy). Jego późniejsza zdrada odblokowała poetkę, sprawiła, że emocje ściśle związane z neurotyczną przeszłością i wyzwolona wyobraźnią rozkwitły na papierze wspaniałą liryką. Tuż przed samobójczą śmiercią (miała na swoim koncie kilka nieudanych prób) jak w gorączce, powodowana Natchnieniem stworzyła swoje najlepsze, przesycone bólem wiersze. Dobitnie rozprawiła się z cierpieniem po zdradzie Hughesa i pewnej mroźnej lutowej nocy, podczas zimy stulecia - dokonała „ostatecznego rozwiązania” (nawiązując do niemieckich motywów jej twórczości). Osierociła dwójkę dzieci (Friedę i Nicolasa). Przygotowała im posiłek, starannie zakleiła taśmą i zabezpieczyła ręcznikami drzwi od ich sypialni. Następnie udała się do kuchni, gdzie odkręciła gaz i włożyła głowę do piekarnika…

Sylvia Plath, Ted Hughes, american poet, american poetry, poezja amerykanska, poeci amerykanscy, literatura amerykanska

Relacje z matką


Tyle o relacjach Plath z mężczyznami - jednak kontakty z kobietami również nie prezentowały się lepiej. Szczególnie relacje z matką pozostawiały wiele do życzenia. Plath podświadomie nienawidziła własnej matki i na jej potrzeby tworzyła wyimaginowany obraz siebie samej, który przekazywała potem w listach do domu. Często okłamywała ją, karmiąc złudnymi refleksjami. Doskonale widać tę sytuację gdy porównamy treść dzienników pisarki i jej korespondencji z matką. Aurelia Plath własne niezrealizowane ambicje próbowała leczyć przy pomocy córki. Kobieta wyszła za mąż za o wiele od siebie starszego wykładowcę, którego była studentką. Kiedy urodziła dzieci, nie wróciła do pracy i cały swój czas poświęciła rodzinie. Swoją frustrację próbowała zaleczyć stawiając córce wysokie wymagania, co Sylvia miała jej zawsze za złe. Również to zostało zaprezentowane w „Szklanym kloszu”, będącym swoistą fabularyzowaną autobiografią Plath.

Fascynacja śmiercią


Twórczość Sylvii Plath od zawsze przesiąknięta była atmosferą oniryzmu i fascynacji śmiercią. Tematy te są u niej nierozerwalnie związane. Jak sama twierdziła - „umieranie jest sztuką”, a ona "robiła to nadzwyczaj dobrze". Wielokrotne próby samobójcze odcisnęły głębokie piętno na tej przesyconej motywami konfesyjnymi literaturze.

Od czego zacząć?


Przygodę z twórczością Sylvii Plath polecam zacząć od Szklanego klosza i poezji. Warto także przeczytać Listy do domu, a także sięgnąć po opracowania - np. Diane Middlebrook Jej mąż: Ted Hughes i Sylvia Plath. Książki te stanowią podstawę mojej domowej biblioteki.

Wybrane polskie wydania twórczości Plath:



  • Listy do domu, Warszawa 1983.

  • Szklany klosz, Warszawa 1989.

  • Wiersze wybrane, Kraków 1992.

  • Opowiadania, Kraków 1992.

  • Ariel, Poznań 1996.

  • Dzienniki 1950-1962, Warszawa 2004.

  • Liryki najpiękniejsze, Toruń 2008.


Wybrane opracowania na temat twórczości i życia Plath.



  • Janet Malcolm, Milcząca kobieta : Sylvia Plath i Ted Hughes, Poznań 1998.

  • Erica Wagner, Sylvia Plath i Ted Hughes, Kraków 2004.

  • Diane Middlebrook, Jej mąż: Ted Hughes i Sylvia Plath, Kraków 2006.

  • Yehuda Koren, Femme fatale : życie i tragiczna śmierć Assii Wevill, rywalki Sylvii Plath, Katowice 2008.


 

 

 

 

Likes

Comments

Trądzik to wyjątkowo paskudne schorzenie, o czym miałam okazję przekonać się na własnej (nomen omen) skórze. Problemy z cerą zaczęły się u mnie w okresie dojrzewania, jednak bardziej dokuczała mi tłusta skóra i pojedyncze pryszcze -a więc nie była to zaawansowana postać trądziku.

Czy antytrądzikowa antykoncepcja jest skuteczna?

Kiedy zdałam maturę i poszłam na studia, postanowiłam poradzić się ginekologa, słyszałam bowiem, że istnieją hormonalne specyfiki, które mogą uregulować wydzielanie sebum i zlikwidować pryszcze. Lekarka przepisała mi silny środek - obecnie chyba wycofany - Diane 35, który rzeczywiście znakomicie rozprawił się z moimi niedoskonałościami. Zniknęły wszelkie krostki, cera się wygładziła i przestała produkować nadmierne ilości sebum. diane-35-opakowanie Diane 35 rzeczywiście działał, jednak nie można było go stosować przez dłuższy czas - głównie ze względu na wysokie stężenie hormonów, które mogły zaburzać funkcjonowanie organizmu. Dlatego po ok. pół roku używania, przestałam go brać. Niestety po odstawieniu tabletek stan cery dramatycznie pogorszył się - jednak lekarka zaleciła przyjmowanie innych tabletek antykoncepcyjnych w celu podtrzymania efektów. Zaczęłam więc brać Mercillon, potem Yaz, jednak pryszcze nadal się pojawiały i to w znacznych ilościach.

Produkty apteczne

Zaczęłam więc testować na skórze rekomendowane przez specjalistów preparaty apteczne - Normaderm Vichy, Effaclar La Roche Posay, Cleanance K Avene oraz wiele innych kosmetyków, które niestety nie przynosiły znaczącej poprawy. Oczywiście nie kwestionuję tutaj skuteczności tych środków, z pewnością pomagają wielu osobom cierpiącym na trądzik, jednak u mnie nie zdziałały żadnych większych efektów. Najlepszy okazał się zdecydowanie Normaderm, który łagodził stany zapalne i zmiany pojawiające się na mojej skórze, jednak nie przeciwdziałał skutecznie pojawianiu się nowych pryszczy. Z kolei Effaclar wywołał u mnie straszny wysyp trądziku, co ostatecznie zadecydowało o jego odstawieniu. Byłam strasznie zawiedziona, nie zliczę ile pieniędzy wydałam na "cudowne" środki antytrądzikowe. Nie widziałam już nadziei na poprawę stanu mojej cery - trądzik nasilał się zwłaszcza w okolicach ust i brody. Było to bardzo dziwne, ponieważ cała twarz była gładka (czoło, policzki, nos), a krosty pojawiały się tylko w dolnych partiach. Były to pojedyncze białe punkciki, które powstawały bardzo szybko i mocno szpeciły moją twarz.

W końcu... przełom w leczeniu trądziku

Koleżanka z pracy, widząc moje zmagania z trądzikiem, poleciła mi kolejny środek apteczny - krem Skinoren. Twierdziła, że jest to bardzo skuteczny lek, który pomógł jej córce, więc mi na pewno również wyleczy cerę. Pomyślałam wtedy: "to kolejny cudowny preparat za 50 zł, który i tak mi nie pomoże" i zapomniałam o jej rekomendacji.Skinoren, krem, Akne-derm, pryszcze, trądzik, jak wyleczyć trądzik Koleżanka jednak nie odpuszczała :) i postanowiłam w końcu kupić Skinoren. Farmaceutka przestrzegła mnie, że pierwsze efekty są widoczne dopiero po miesiącu stosowania, trzeba więc być wyjątkowo cierpliwym. Początkowo może też pojawić się mocne podrażnienie skóry, wtedy należy na kilka dni odstawić krem i stopniowo przyzwyczajać do niego cerę. Po pierwszym użyciu rzeczywiście pojawiło się u mnie zaczerwienienie i lekkie pieczenie. Stosowałam więc krem tylko 1 raz dziennie (wieczorem), żeby skóra powoli oswoiła się z preparatem. Kiedy cera przyzwyczaiła się do Skinorenu mogłam spokojnie używać go 2 razy dziennie - rano i wieczorem. Jednocześnie stosowałam się do zaleceń z ulotki dotyczących aplikacji kremu - Skinoren należy po rozsmarowaniu delikatnie wklepać palcami, aż całkowicie się wchłonie.

Skinoren - efekty

Uzbroiłam się więc w cierpliwość i codziennie wklepywałam w twarz Skinoren. Ku mojemu zdziwieniu po ok. 4 tygodniach stosowania rzeczywiście zauważyłam efekty. Czoło się wygładziło, zniknęła tzw. kaszka, a dokuczające mi pryszcze na brodzie i koło ust po prostu zniknęły! Wyparowały, schowały się, uciekły! :) Byłam w szoku, bo nareszcie pozbyłam sie trądziku. Przez następne 4 lata używałam go codziennie - ciesząc się gładką skórą, bez pryszczy i niedoskonałości. 4 lata bez trądziku - moim zdaniem to świetny efekt! Niestety po tym czasie moja skóra chyba za bardzo przyzwyczaiła się do tego kremu i znowu na brodzie pojawiły się pryszcze. Odstawiłam go zatem na rok, a obecnie znowu zaczynam go używać (jestem teraz po pierwszym miesiącu). Mam nadzieję, że efekty będą równie spektakularne jak do tej pory.

Co myślę na temat mojej dotychczasowej walki z pryszczami, tłustą skórą i kaszką na czole?

Niewątpliwie najbardziej pomógł mi właśnie Skinoren, który będę rekomendować każdej osobie zmagającej się z trądzikiem (mam zamiar wkrótce nagrać film na You Tube na jego temat). To lek, który nie tylko zwalcza pryszcze, ale także działa na pewne szczepy bakterii wywołujące trądzik. Jego głównym składnikiem jest kwas azelainowy (acidum azelaicum) - substancję tę okrzyknęłam już cudotwórcą, bo jeszcze nic innego nie zrobiło takich cudów z moją cerą :) Oprócz tego, że działa na stany zapalne, to jeszcze delikatnie rozjaśnia skórę i likwiduje przebarwienia (krem). Dostępny jest w dwóch postaciach - kremu i żelu.

Stosując Skinoren musimy pamiętać o nawilżaniu skóry - po jego aplikacji najlepiej od razu użyć kremu nawilżającego. Z doświadczenia wiem, że kwas azelainowy może wysuszać, jednak przy odpowiedniej pielęgnacji na pewno unikniemy tego problemu.

Polecam Wam produkty zawierające kwas azelainowy (co prawda polska wersja Skinorenu - Akne-derm - o dziwo mi nie pomagała, ale może u kogoś innego przyniesie dobre rezultaty). Pamiętajcie o cierpliwości - na efekty trzeba poczekać ok. 4 tygodni. Kiedy zauważycie podrażnienie - zmniejszcie częstotliwość stosowania krem/żelu, nie zapominajcie też o nawilżaniu skóry.

Tak jak wspomniałam, w moim przypadku Skinoren przestał działać po 4 latach - ale przez ten czas cieszyłam się piękną i gładką skórą, nareszcie mogłam przejść serię kwasów i mikrodermabrazji, które odsłoniły gładkie warstwy naskórka. Po 4 latach odstawiłam Skinoren na rok - mam nadzieję, że obecna terapia tym kremem znowu przyniesie dobre skutki. Pierwszy rezultaty już widzę :)

Aktualizacja - 30.12.2016

Cześć :) postanowiłam zaktualizować wpis. Poprzednio wspominałam Wam, że przez 4 lata regularnego stosowania Skinorenu cieszyłam się piękną i gładką skórą, jednak odstawiłam go, ponieważ na mojej skórze znowu zaczęły pojawiać się pryszcze - najwyraźniej cera przyzwyczaiła się do niego. Przez rok nie używałam kremu, ale w ostatnim wpisie zaczynałam do niego wracać. Jakie są efekty? Skinoren znowu działa :) Po okresie odstawienia efekty są świetne, nawet ostatnio podczas świątecznych odwiedzin rodzinka pytała co zrobiłam z twarzą, bo jest  bardzo gładka. Czasem zdarzy się pojedynczy pryszcz (np. przed okresem), ale ogólnie jestem bardzo zadowolona.

A Wy jak radzicie sobie z trądzikiem?

Pozdrawiam Was serdecznie :) 

Alinoe

 

Likes

Comments

Ten stan na granicy spełnienia i porażki. Kiedy jeszcze nie wiesz jak potoczą się twoje losy i czy w końcu uda ci się "find your way home". Kiedy tylko dni dzielą cię od poznania decyzji, która może wywrócić twoje życie do góry nogami. Nie możesz nikomu powiedzieć, ale dzielisz sekret z najlepszym przyjacielem, który życzy ci jak najlepiej - i chociaż twój sukces może oznaczać waszą rozłąkę - cieszy się z tobą i docenia powagę sytuacji.

Tak sobie pomyślałam dzisiaj - wsłuchując się w nostalgiczny rytm "Maybe Tomorrow".

Czy można tęsknić za czymś, czego jeszcze się nie doświadczyło, a jedynie wymarzyło? Kasia Nosowska śpiewała "przeczuwałam obecność twą, nie znając oblicza" - czy jednak można odczuwać nostalgię za miejsem jeszcze nie poznanym? :)

Posłuchajcie Stereophonics i nastrajajcie się tak jak ja :)

https://www.youtube.com/watch?v=g0St0kquxRA

 

Likes

Comments

Keratynowe prostowanie włosów wcale nie musi być trudne :)

Ze względu na ogromną ilość pytań (zadawanych przez Was w komentarzach oraz wiadomościach) postanowiłam nagrać film, który rozwieje wszystkie wątpliwości :)

Zapraszam do obejrzenia filmu, w którym odpowiadam na najczęściej zadawane przez Was pytania - dotyczące m.in. ilości preparatu niezbędnego do wykonania zabiegu, rodzajów odżywek oraz wielu innych aspektów dotyczących prostowania keratynowego włosów metodą Encanto :)

https://www.youtube.com/watch?v=yjtVy8uRZOk

Keratynowe prostowanie włosów Encanto - najczęściej zadawane pytania:

  1. Ile keratyny potrzeba do wykonania zabiegu?

  2. Jaki jest stan koncówek po zabiegu/kiedy podciąć włosy?

  3. Co jest lepsze - Encanto czy Nanox?

  4. Czy mogę wykonywać zabieg na wlosach farbowanych (rozjaśnianych/ombre itd.)?

  5. Czy można mieszać keratynę i odżywkę, żeby przyspieszyć czas zabiegu?

  6. Czy bezpośrednio po zabiegu keratynowego prostowania można olejować włosy?

  7. Czy po zabiegu można kręcić włosy (lokówką/prostownicą)?

  8. Czy można mieszać keratyny różnych firm?

  9. Czy po zabiegu włosy trzeba układać, czy są proste bez używania suszarki, prostownicy?

  10. Czy włosy po zabiegu wystawione na działanie wilgoci (np. w powietrzu) zaczynają się puszyć?

  11. Czy włosy wracają do swojego naturalnego kształtu?

  12. Jakie szampony, odżywki, maski można stosować po zabiegu?


Zapraszam do oglądania :) mam nadzieję, że teraz keratynowe prostowanie włosów nie będzie miało przed Wami żadnych tajemnic :)

 

Pozdrawiam

Likes

Comments

[embed]https://www.youtube.com/watch?v=G3onQoqQxnM[/embed]

Jak wiecie od 2011 roku mam całkowicie proste włosy, dzięki zabiegom prostowania keratynowego.

Z natury mam bardzo mocno kręcone włosy i chociaż od dziecka wszyscy podziwiali moje loczki, zamęczali mnie swoimi zachwytami :P to ja skrycie marzyłam o potraktowaniu ich prostownicą. Kiedy odkryłam, że istnieje brazylijski zabieg - prostowanie keratynowe - od razu postanowiłam je przetestować. Skuszona byłam głównie zapewnieniami producentów tych specyfików - o odżywionych, lśniących i gładkich jak tafla lustra włosach. Jak wiadomo - keratyna jest głównym budulcem naszych włosów, a zabieg polega na wprasowaniu jej w ich wnętrze. 4 lata temu wykonałam pierwszy zabieg - prostowanie keratynowe Encanto - i nie zawiodłam się. Moje zniszczone farbowaniem loczki stały się odżywione i lśniące... i proste :)  

Natomiast dzisiaj zapraszam Was do obejrzenia mojej recenzji całkowicie nowego produktu do prostowania włosów - NANOX Encanto. 

Producent obiecuje, że zabieg pozbawiony jest szkodliwego formaldehydu, zawiera natomiast kwas glioksalowy, stosowany w produktach do pielęgnacji włosów.

Jakie są moje wrażenia? Czy warto? I zasadnicze pytanie: czy śmierdzi? :D 

Przekonajcie się oglądając krótką recenzję oraz relację z mojej łazienki <3 

PS. Mały "sneak peek" dla niecierpliwych <3 

[gallery ids="36,37"]

Pozdrawiam

Wasza Alinoe 

Likes

Comments

wampir energetyczny, osoby toksyczne, toksyczny związek

Kilka dni temu uderzyła mnie pewna myśl, która była konsekwencją serii zdarzeń i zachowań ludzi z mojego otoczenia.

Na pewno każdy z Was miał w życiu styczność z kimś, kto był swojego rodzaju "wampirem energetycznym", osobą wysysającą emocje z otoczenia. Ja też. Kiedyś szarpałam się, rozpaczałam, kiedy uświadamiałam sobie, że dla niektórych osób pełnię funkcję poduszki do wypłakania się. W chwili nieszczęścia, depresji, porzucenia - byłam niezłą powierniczką i osobą zawsze chętną do pomocy. Wystarczyło jednak, że "wampir" nabrał wiatru w żagle, a ja byłam nagle odstawiana na boczny tor.

Kiedyś naprawdę mnie to smuciło. Jednak kumulacja zdarzeń, myśli i okoliczności sprawiła, że przestało mi już zależeć. Po prostu trzeba pozwolić niektórym ludziom odejść. Do pewnych stanów, emocji i uczuć nie ma powrotu. Nie chodzi już nawet o to, że jestem mściwa i trzymam w sobie urazę, jak typowy zodiakalny Skorpion. Wręcz przeciwnie, łatwo mnie ukoić dobrym słowem, a bliskim mogę poświęcić wiele - tak mnie wychowano. Jednak w przypadku osób, które zawiodły moje zaufanie - powrotu po prostu nie ma. Kiedyś trzeba powiedzieć "stop"! Dla własnego dobra - zadbać o swoje emocje. Pamiętajcie o tym...

Likes

Comments

 Zapraszam Was do krainy Alinoe :) Mam nadzieję, że zostaniecie na moim blogu i kanale na dłużej :)


Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moimi sposobami na przeprowadzenie domowego zabiegu keratynowego prostowania włosów. Wykonuję go od 2011 roku, a więc już od 5 lat. Wszystkie zdjęcia zaprezentowane w tym artykule przedstawiają moje włosy - od naturalnych loków (farbowanych na różne odcienie brązu), po efekty prostowania keratynowego. Zapraszam do obejrzenia rezultatów.

Encanto - keratynowy cud?

Do zabiegu używam produktów marki Encanto. Znajdziecie je na Allegro i innych serwisach aukcyjnych. Prostowanie keratynowe zapewnia naprawdę spektakularne efekty - nawet mocno kręcone, zniszczone rozjaśnianiem i farbowaniem włosy stają się proste, lśniące i odżywione. Zabieg polega na wprasowaniu keratyny we wnętrze włosa przy użyciu prostownicy nagrzanej do temperatury 230 stopni. Keratyna jest białkiem naturalnie występującym we włosach, dlatego wprasowanie jej w strukturę włosa niweluje zniszczenia i uszkodzenia, a także prostuje loki i fale.
  [caption id="attachment_558" align="aligncenter" width="1437"]encanto, prostowanie keratynowe, keratyna, prostowanie wlosow Efekty po prostowaniu Encanto[/caption]

Co jest potrzebne do wykonania Encanto?

  • oryginalne produkty (szampon oczyszczający Encanto, keratyna i odżywka)
  • miseczka
  • grzebyk do rozczesywania ze szpikulcem
  • suszarka z regulacją temperatury i nawiewu
  • prostownica nagrzewająca się do temp. 215-230 stopni Celsjusza
Do ochrony przed nieprzyjemnym zapachem preparatu oraz ewentualnym podrażnieniem skóry dłoni niezbędne są:
  • rękawiczki
  • maseczka ochronna na twarz
  • wilgotny ręcznik
  • mocno miętowe gumy do żucia lub intensywne Hallsy

  [caption id="attachment_567" align="aligncenter" width="1738"]PicMonkey Collagedf Moje naturalne loki[/caption]

Przebieg zabiegu - jak przetrwać?

Keratynowe prostowanie włosów Encanto ma jednak kilka poważnych wad. Przede wszystkim - zabieg strasznie śmierdzi. Keratyna pod wpływem wysokiej temperatury wydziela duszące opary. Dlatego chciałabym podzielić się z Wami wypróbowanymi przeze mnie sposobami na przetrwanie tego długotrwałego i pracochłonnego procesu.

Trik numer 1

Podstawowa zasada - przeprowadzaj zabieg w wentylowanym pomieszczeniu - otwórz okno w łazience, drzwi balkonowe w dużym pokoju, a nawet wyjdź na taras! Wraz z przyjaciółką robiłyśmy kiedyś zabieg właśnie na tarasie, co wzbudziło żywe zainteresowanie sąsiadów - 2 dziewczyny w chirurgicznych maseczkach na twarzy, prostujące sobie włosy - to musiał być niecodzienny widok - jednak dzięki temu zapach nie był aż tak wyczuwalny.

Trik numer 2

Ochronne rękawiczki na dłonie zapobiegną podrażnieniom i zaczerwienieniu delikatnej skóry.

Trik numer 3

Żeby znieść duszący zapach zabiegu, pamiętajcie o używaniu maseczek chirurgicznych na twarz, zarówno przed osobę wykonującą prostowanie, jak i osobę, na której przeprowadza się zabieg.

Trik numer 4

Wilgotny ręcznik przyłożony do ust i oczu sprawi, że smród Encanto nie będzie aż tak intensywny. Zmocz ręcznik i odciśnij go, żeby nie ociekał wodą. Zakryj szczelnie całą twarz i oddychaj przez ręcznik.

Trik numer 5

Intensywnie miętowe gumy do żucia lub Hallsy pozwolą zmniejszyć odczuwanie duszącego smrodu podczas zabiegu. Najlepiej żuj po kilka gum jednocześnie - mocny zapach mięty bardzo pomaga i neutralizuje odczuwanie duszących oparów.
  [caption id="attachment_561" align="aligncenter" width="538"]vgbhnjmkl Efekty po kolejnym zabiegu[/caption]

Ile utrzymują się efekty Encanto i jak je przedłużyć?

Efekty utrzymują się średnio 3-6 miesięcy, wszystko zależy jednak od struktury włosów oraz stosowanych po zabiegu szamponów i odżywek. Zaleca się używanie produktów bez zawartości silnych detergentów (SLS, SLES) oraz soli (sodium chloride). Przykładowe produkty:
  • szampon Babydream
  • szampon Hipp
  • odżywka Garnier Ultra Doux, Awokado i masło karite
  • maska Alterra, Granat i aloes
  • maska Kallos, Latte
Tak jak wspomniałam - zabieg daje wspaniałe efekty - włosy są proste, odbudowane, nie puszą się pod wpływem wilgoci. Na kilka miesięcy możemy zapomnieć o prostownicy i cieszyć się gładką, lśniącą fryzurą.
  [caption id="attachment_560" align="aligncenter" width="1448"]PicMonkey Collageertyu Loki przed... i proste po :)[/caption]

INSTRUKCJA (ze strony http://www.encantodobrasil.pl)

Umyj włosy szamponem dołączonym do zestawu (CLARIFING SHAMPOO) 2-3 razy w zależności od potrzeby. Ma to na celu wypłukanie wszelkich pozostałości po koloryzacji czy innych zabiegach chemicznych, czyli ogólnie rzecz ujmując zanieczyszczeniach. Osusz włosy ręcznikiem, usuwając z nich nadmiar wody tak aby pozostały wilgotne. Upewnij się, że jesteś w dobrze wentylowanym pomieszczeniu. Załóż rękawiczki i maseczkę. Dobrze wstrząśnij butelkę (STRAIGHTENING TREATMENT) przed użyciem a następnie wyciśnij do miseczki pożądaną ilość preparatu. Przed rozpoczęciem zabiegu zrób próbę uczuleniową na małym fragmencie skóry. Po krótkim czasie, jeżeli skóra nie zaczerwieni się kontynuuj zabieg. Podziel włosy na bardzo małe partie a następnie za pomocą pędzelka rozprowadź preparat prostujący na włosach w odległości 1-2 cm od skóry głowy, aż po same końce. Unikaj kontaktu preparatu ze skórą głowy. Gdy pokryjesz produktem całe włosy odczekaj 15 minut. Wysusz włosy suszarką średnim strumieniem, aż do całkowitego wysuszenia (jeżeli masz wrażliwe oczy przytrzymaj ręcznik przy twarzy podczas suszenia). Wyprostuj pasma włosów za pomocą prostownicy rozgrzanej do temperatury 215-230 stopni Celsjusza 6-7 razy każde. Po wyprostowaniu wszystkich włosów odczekaj 30 minut. Jeżeli zależy Ci na efekcie uniesionych włosów od nasady prostuj pasma trzymając je w górze. Umyj włosy ponownie szamponem (CLARIFING SHAMPOO). Osusz je ręcznikiem, usuwając z nich nadmiar wody tak aby były wilgotne. Za pomocą pędzelka do aplikacji zacznij nakładanie odżywki (POST- TREATMENT CONDITIONER) dzieląc włosy na małe pasma. Nakładaj preparat w odległości 1-2 cm. Od skóry głowy, aż po same końce. Unikaj kontaktu preparatu ze skórą głowy. Gdy pokryjesz produktem całe włosy, odczekaj 15 minut i spłucz włosy wodą, pozostawiając na włosach około 50% odżywki. Wysusz włosy suszarką, rozdzielając je na małe pasemka w celu ułatwienia sobie tej czynności oraz poprawienia dokładności suszenia. Następnie wyprostuj włosy prostownicą rozgrzaną do temperatury 215-230 stopni Celsjusza 6-7 razy każde pasemko. I gotowe :)
 

Która wersja bardziej Wam się podoba?

Zapraszam Was również na mój kanał na YouTube :) 

[embed]https://www.youtube.com/watch?v=77_Gxg9VHUo[/embed] Do zobaczenia :) Wasza Alinoe

Likes

Comments