Header

PRZY WSPÓŁPRACY Z JFR.SE / I SAMARBETE MED JFR.SE

Det här är definitivt den bästa highlighter jag har testat! Kan användas både som ögonskugga och highlighter. Lättaplicerad och deras förpackningar - så himla söta!

Vill ni klicka hem en sådan highlighter eller något annat från JFR.SE har jag en rabattkod till er! - KLAUDIA20
Gäller på hela sortimentet så passa på och fynda! (ej rea)

//
Mój niezastąpiony faworyt! Najlepszy jaki testowałam, nigdy mnie nie zawodzi. Używam go jako rozświetlacz i cień do oka. Łatwy w użyciu, piękny odcień i śliczne opakowanie.

Chcecie sprawić sobie taki rozświetlacz, bądź też coś innego ze sklepu JFR.SE , mam dla was kod zniżkowy - KLAUDIA20
Zniżka na cały asortyment JFR.SE oprócz przeceny.


Zaprojektuj swój blog - wybierz jeden z mnóstwa gotowych szablonów na Nouw lub utwórz własny, metodą „wskaż i kliknij” - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Nigdy nie pomyślałabym, ze bycie mamą może być tak piękne. Każdego dnia zaraz po obudzeniu August serwuje mi najszczerszy uśmiech na świecie. W trakcie ciąży straszono mnie macierzyństwem. "Korzystaj z ostatnich dni jako ciężarna, dopiero po porodzie się zacznie". Wiem, ze może nie powinnam chwalić dnia przed zachodem słońca, mały ma niecałe trzy miesiące wszystko może się zmienić, jednak jak dla mnie macierzyństwo to coś bardzo wyjątkowego i wcale nie tak strasznego, jak mi mówiono.

Jak radzę sobie z Augustem teraz kiedy David zaczął pracować?
- radzimy sobie świetnie. Lepiej niż przypuszczałam. Mamy swoje rutyny i codziennie poznajemy się coraz lepiej. Tęsknimy za D, ale na szczęście czas z małym leci tak szybciutko, ze nim się nie obejrzymy D jest już w domu.

Jak wyglądają noce z Augustem? Płacze dużo?
- muszę odrazu powiedzieć, ze August jest aniołkiem, a nie dzieckiem. Wiadomo popłacze czasami, ale to jego sposób na zakomunikowanie czegoś. Najczęściej chodzi o jedzenie, zmianę pieluszki lub zmęczenie. Raz płakał nam bez znanego nam powodu. Być może ból brzuszka? Jeśli chodzi o noce, to jak wspomniałam w poprzednim poście, August budzi się tylko raz w nocy. Godzina o której się budzi zależna jest o czasu o której jada wieczorem. Ale zazwyczaj jada około 18-19 i budzi się 3-4, później wstaje około 7, kładę go do siebie do łóżka i razem śpimy do 8. Tak to mniej więcej wygląda.

August śpi z wami czy w łóżeczku?
- w łóżeczku i jestem z tego bardzo zadowolona. Kiedy byłam w ciąży powtarzałam, ze będę bała się aby mały spał z nami, nie ważne jak ostrożni jesteśmy, podczas snu ciężko jest kontrolować swoje ruchy. Jednak podczas pobytu w szpitalu (po porodzie) mały spał z nami i wydawało się to takie naturalne, z D przestawiliśmy się w tryb rodzica i spaliśmy bardzo "ostrożnie", teraz mogę powiedzieć, ze przez to byliśmy tez tacy zmęczeni. Pierwsze noce w domu wyglądały w taki sam sposób, August spał między nami w swoim "gniazdku", jednak doszliśmy do wniosku, ze jest to kiepskim pomysłem, nie wysypiamy się, ponieważ próbujemy kontrolować swoje ruchy, dodatkowo śpimy razem, a jednocześnie osobno, bo z dzieckiem pomiędzy. Na początku, pomysł położenia małego do łóżeczka był absurdalny, jak to? Mamy położyć to małe stworzenie do takiego ogromnego łóżeczka, ma tam leżeć same? bez nas? (Muszę dodać, ze łóżeczko stoi przy naszym łóżku, sami rozumiecie, a może i nie, logika młodych rodziców). W każdym bądź razie potrzebowaliśmy kilku tygodni, na to aby w końcu zdecydować się na położenie małego w swoim własnym łóżeczku. I powiem, ze była to naprawdę dobra decyzja. Mały śpi, my także, nie trzeba się stresować i dodatkowo nie będziemy musieli przyzwyczajać go do spania we własnym łóżku, mamy już to za sobą.

A jak śpią wasze dzieciaczki? Z wami? Czy w łóżeczku?

Likes

Comments

Ile to się wczoraj wydarzyło.. Zacznijmy może od tego, że mały dał mi ''popalić'' w nocy. Chociaż w sumie to sama zastanawiam się czy w ogóle mogę tak to nazwać, bo wiem, że wiele mam może się zaraz oburzyć. No, ale jeśli ma się taki luksus, że dzieciątko budzi się tylko raz w nocy, po to aby zjeść, a następnie znowu zasnąć, to człowiek przyzwyczaja się szybko do takiej wygody. Do rzeczy, August obudził się jakoś po 3, zazwyczaj wypija cała butelkę mleka i zasypia żeby później obudzić się około 6/7 rano. Jednak tej nocy zdecydował się na marudzenie, zostawił pół butelki mleka i tak marudził aż do 6 rano.. 2 i pół godziny, nie narzekaj kobieto, tak wiem. Nie narzekam, jednak jak mówię, przyzwyczajona jestem do pobudki raz w nocy. Kochane dziecko.

Jakoś około 11 wpadłam na pomysł aby wybrać na spacer do rodziców, miałam kilka paczek do odebrania, tak więc świetnie się to wszystko złożyło. Dodatkowo mama zgodziła się na pilnowanie Augusta po południu, tak żebyśmy z D mogli wyskoczyć gdzieś razem. Pogoda ładna, więc czemu nie? August zasnął w bujaczku, tak więc ja uszczęśliwiona wpadłam do łazienki, szybko pod prysznic, umyć głowę, minute później, słyszę krzyk. Wyczuł, że mnie nie ma..i co tu robić? Szybkie płukanie, ręcznik, woda, suszenie włosów w salonie. August śpi. Suszarka to świetny pomocnik w usypianiu. Włosy wysuszone, August się budzi, na szczęście mam apke w telefonie z dźwiękiem suszarki, także szybka akcja i August śpi ponownie.

Śpiące dziecko to świetna okazja to sprzątania, gotowania, jedzenia i robienia wszystkiego tego czego nie możemy zrobić kiedy dziecko nie śpi. Ja mam jakiegoś hopla na punkcie czystości, tak więc, pierwsze za co się zabieram to wysprzątanie mieszkania? Co w sumie nie było najlepszą opcją skoro mieliśmy zamiar wyjść na spacer. Sprzątanie, malowanie, przygotowywanie butelek, rzeczy małego i gotowi do wyjścia. Godzina 15, tak z dzieckiem to wszystko zabiera trzy razy więcej czasu.

W drodze do miasta złapała nas oczywiście ulewa, bo jakby inaczej. Paczki odebrane, a na dworze ulewa, na szczęście mój tato mógł nas podratować i odebrać nas z miasta. U rodziców czuję się zawsze jakbym dziecka nie miała. Wszyscy chcą nosić Augusta, ciocia, dziadek i niezastąpiona babcia, która sprawia, że August zasypia w kilka minut. Magia. D odebrał mnie od rodziców jakoś po 17 i skoczyliśmy razem do restauracji, tylko ja i on. Jak kiedyś. Nie jest to nasz pierwszy raz bez Augusta, już wcześniej zostawał z dziadkami, jednymi i drugimi. Jak dla nas to ważne, chcemy żeby mały czuł się bezpieczny z nimi, no i nie ma co ukrywać, trochę czasu ''tylko ja i D'' potrzebne jest dla naszego związku.

Likes

Comments

Eh, to moje blogowanie w dwóch językach jakoś na dobre mi nie wyszło..
Każdy post wymagał tyle pracy, tekst po polsku, po szwedzku + zdjęcia w które zawsze wkładam dużo pracy. Wiadomo, że bycie mamą to nie łatwa sprawa, dziecko staje się priorytetem, a własne zainteresowania często odkłada się na bok. W moim przypadku nie dlatego, że nie mam na to czasu, nie, nie. August jest naprawdę grzeczny, a David przecież nie pracuje 24/7, w ciągu dnia znajdzie się godzinka na bloga & instagram. Ale wiecie co, jak ja sobie pomyślę, że nawet jeśli uda mi się coś dla was wydziubać, to muszę poświecić tyle samo czasu na przetłumaczenie tego na szwedzki, to aaaaż mi się odechciewa.

Mam tyle wam do powiedzenia, August ma już w końcu dwa miesiące, sami rozumiecie. Czas leci, a blog stoi w miejscu. Tak więc daję sobie jeszcze jedną szanse, tutaj na nouw, ale tylko po polsku. Mam nadzieje, że uda mi się być bardziej systematyczną. Trzymajcie kciuki i czekajcie na nowe posty z życia młodej mamy.

Likes

Comments